Nauka i Technologia

AI może kontrolować społeczeństwa, czy jest się czego bać?

AI może kontrolować społeczeństwa.

Co musisz wiedzieć? AI może kontrolować społeczeństwa.

  • W styczniu 2026 roku Dario Amodei opublikował esej ostrzegający przed pięcioma kategoriami ryzyka AI, z których najpoważniejszym jest wykorzystanie sztucznej inteligencji przez autorytarne rządy do masowej inwigilacji i trwałego zniewolenia społeczeństw.
  • Amodei poszedł o krok dalej niż słowa — odrzucił żądania Pentagonu dotyczące zniesienia ograniczeń w modelu Claude w zakresie masowej inwigilacji i autonomicznej broni, tracąc kontrakt i wdając się w sądową batalię z administracją Trumpa.
  • Prezes Anthropic jako jeden z nielicznych liderów technologicznych publicznie wzywa do regulacji AI i ograniczenia władzy samych firm AI — w tym własnej firmy.
AI może kontrolować społeczeństwa.

Dario Amodei nie jest typowym prezesem firmy technologicznej. Większość szefów Doliny Krzemowej sprzedaje wizję świetlanej przyszłości, unika trudnych pytań i milczy, gdy ich produkty budzą kontrowersje. Amodei robi coś odwrotnego — buduje jedno z najpotężniejszych narzędzi sztucznej inteligencji na świecie, a jednocześnie głośno ostrzega przed tym, co może się stać, jeśli takie narzędzia trafią w złe ręce. W styczniu 2026 roku opublikował liczący ponad 20 000 słów esej zatytułowany „Adolescencja technologii”, który wywołał szeroki oddźwięk w środowisku AI, wśród polityków i dziennikarzy na całym świecie. A kilka tygodni później — stanął do prawdziwej walki. Nie metaforycznej.

WARTO WIEDZIEĆ : AI może kontrolować społeczeństwa.

Pięć zagrożeń, jedno przeraża najbardziej

AI może kontrolować społeczeństwa. W eseju Amodei identyfikuje pięć głównych kategorii ryzyka związanego z rozwojem AI. Pierwsze dotyczy możliwości, że systemy AI rozwiną cele sprzeczne z ludzkimi intencjami. Drugie — że jednostki lub małe grupy wykorzystają AI do tworzenia broni masowego rażenia, w szczególności biologicznych. Trzecie — i to ono dominuje w debacie publicznej — to ryzyko przejęcia władzy przez autorytarnych aktorów przy pomocy sztucznej inteligencji.

Amodei ostrzega, że AI może posłużyć autokratom do „trwałego kradzenia” wolności obywatelom i narzucenia totalitarnego państwa, z którego nie będą w stanie uciec. Nie jest to metafora ani science-fiction. Potężna sztuczna inteligencja analizująca miliardy rozmów milionów ludzi mogłaby oceniać nastroje społeczne, wykrywać zalążki nielojalności i tłumić je, zanim zdążą urosnąć — pisze Amodei. To opis technicznie możliwego systemu nadzoru, jakiego historia ludzkości jeszcze nie widziała.

Jeśli ciekawi Cię ten temat, to tutaj mamy drugi artykuł o podobnej tematyce: Kozieradka pomaga obniżyć za poziom glukozy we krwi

Amodei nie owija w bawełnę: „AI-enabled authoritarianism terrifies me” — pisze wprost, wskazując Chiny jako główne źródło niepokoju ze względu na połączenie zdolności technologicznych, autorytarnego rządu i istniejącej infrastruktury inwigilacji. Co jednak zaskakuje i wymaga odwagi — dodaje, że „nieco niekomfortowo mu to mówić jako prezesowi firmy AI, ale kolejnym poziomem ryzyka są same firmy AI” , które kontrolują ogromne centra danych, trenują modele i mają codzienny kontakt z dziesiątkami, a nawet setkami milionów użytkowników.

Czwarta kategoria ryzyka obejmuje koncentrację bogactwa przekraczającą poziom z ery Gildii, z prywatnymi fortunami mogącymi osiągnąć wartość bilionów dolarów. Piąta natomiast dotyczy efektów pośrednich — zmian w biologii człowieka, uzależnienia od sztucznej inteligencji i kryzysu sensu w świecie, gdzie maszyny przewyższają ludzi niemal we wszystkim.

AI może  kontrolować  społeczeństwa.

Słowa poparte czynami — konflikt z Pentagonem

Ostrzeżenia Amodeia nie pozostały wyłącznie w sferze eseistyki. W lutym 2026 roku doszło do bezprecedensowego starcia między Anthropic a Departamentem Obrony Stanów Zjednoczonych. Pentagon, dysponujący 200-milionowym kontraktem z Anthropic, zażądał od firmy zniesienia ograniczeń nałożonych na model Claude, by móc używać go do „wszelkich zgodnych z prawem zastosowań”. W praktyce chodziło o dwa konkretne scenariusze: autonomiczną broń kontrolowaną przez AI oraz masową inwigilację obywateli Stanów Zjednoczonych.

Amodei odrzucił ultimatum i oznajmił, że „nie może w dobrej wierze” zgodzić się na żądania Pentagonu. Cena była wysoka — utrata kontraktu wartego 200 milionów dolarów i realne ryzyko znalezienia się na rządowej czarnej liście. Departament Obrony oznaczył Anthropic jako „ryzyko dla łańcucha dostaw”, co eksperci ds. bezpieczeństwa narodowego określili jako wysoce niezwykłe zastosowanie — zazwyczaj taka etykieta dotyczy zagranicznych kontrahentów mogących sabotować interesy USA, nie amerykańskich firm.

Więcej informacji o podobnej tematyce znajdziesz tutaj: Bez insuliny? Naukowcy cofnęli cukrzycę

Amodei już od początku negocjacji twierdził, że masowa inwigilacja sterowana przez AI jest „niezgodna z wartościami demokratycznymi” i stanowi „poważne, nowe zagrożenie dla podstawowych wolności”. Sprawa skończyła się w sądzie — Anthropic złożył dwa federalne pozwy przeciwko administracji Trumpa, zarzucając urzędnikom Pentagonu nielegalne działania odwetowe.

Adolescencja technologii — i co z niej wyniknie

Tytuł eseju Amodeia nie jest przypadkowy. Przekonuje on, że ludzkość wchodzi w etap „technologicznej adolescencji”, w którym AI rozwija się szybciej niż systemy prawne, ramy regulacyjne i społeczeństwo są w stanie nadążyć. Adolescencja to czas, kiedy możliwości wyprzedzają mądrość — i właśnie dlatego jest tak niebezpieczna.

Jeśli ciekawi Cię ten temat, to tutaj mamy drugi artykuł o podobnej tematyce: Chińskie samochody nas szpiegują, a co w zamian?

Szacuje, że za dwa lata AI mogłaby dorównać laureatom Nagrody Nobla w większości istotnych dziedzin — biologii, programowaniu, matematyce, inżynierii i pisaniu. Gdy systemy te zaczną ze sobą współpracować, efekt będzie zdaniem Amodeia porównywalny z „krajem geniuszy w centrum danych”, zdolnych wykonywać złożone zadania co najmniej dziesięciokrotnie szybciej niż człowiek.

Czy to znaczy, że zagłada jest nieuchronna? Amodei odpowiada: nie. „Wierzę, że jeśli zadziałamy zdecydowanie i ostrożnie, ryzyko można pokonać — powiedziałbym nawet, że nasze szanse są dobre. Ale musimy zrozumieć, że to poważne cywilizacyjne wyzwanie” — pisze. Postuluje między innymi kontrolę eksportu zaawansowanych chipów do państw autorytarnych, przepisy nakazujące firmom AI ujawnianie zasad działania ich modeli, a także — co szczególnie wymowne — odebranie decyzji o kształcie AI wąskiej grupie technologicznych liderów, w tym sobie samemu.

W listopadzie 2025 roku, w wywiadzie dla programu 60 Minutes, Amodei powiedział Andersonowi Cooperowi coś, czego żaden inny prezes firmy AI nie powiedział publicznie: „Jestem głęboko niekomfortowy z tym, że te decyzje podejmuje kilka firm, kilka osób”. Rzadko zdarza się, by człowiek budujący jedną z najpotężniejszych technologii w historii wzywał do ograniczenia własnej władzy. Niezależnie od tego, jak oceniamy Amodeia i Anthropic, jedno jest pewne — rozmowa, którą zainicjował, jest rozmową, którą świat musi odbyć.

AI może  kontrolować  społeczeństwa.
Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]
Krzysztof Janas

Krzysztof Janas jest dziennikarzem Serwisu Wiadomości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *