Dolar mocno słabnie. Analitycy ostrzegają, że to może być pułapka
Co musisz wiedzieć? W skrócie – Dolar mocno słabnie.
- Dolar amerykański wyraźnie osłabł w styczniu 2026, pchając EUR/USD blisko 1,18 i obniżając DXY do okolic 98,3–98,6.
- Analitycy ING i Danske Bank ostrzegają przed pułapką niedźwiedzią – możliwy szybki powrót EUR/USD do 1,16 i odbicie dolara.
- Długoterminowo większość prognoz wskazuje na dalszą, choć umiarkowaną deprecjację USD w 2026 roku, zależną od stóp Fedu i wzrostu gospodarczego USA.
Spis treści

W ostatnich dniach stycznia 2026 roku waluta amerykańska przeżywa wyraźne osłabienie, co widać zarówno na parach z euro, jak i w indeksie DXY. Kurs EUR/USD zbliżył się do okolic 1,18, a sam indeks dolara oscyluje wokół 98,3–98,6 po wcześniejszych wahaniach. Ten ruch wywołuje entuzjazm wśród części inwestorów liczących na dalszą deprecjację amerykańskiej waluty, jednak wielu renomowanych analityków bije na alarm – obecna słabość dolara może okazać się klasyczną pułapką niedźwiedzią.
Dlaczego dolar traci na wartości w styczniu 2026?
Dolar mocno słabnie. Analitycy ostrzegają . Bieżące osłabienie dolara wynika z kilku nakładających się czynników. Po pierwsze, rynek wycisza obawy geopolityczne – m.in. złagodzenie retoryki wokół Grenlandii i porozumienia z Danią oraz deeskalacja napięć wokół importu z Europy po rezygnacji z części nowych ceł. To zmniejsza popyt na tą walutę jako bezpieczną przystań.
Po drugie, solidne, ale nie rewelacyjne dane z USA (rewizja PKB za Q3 do 4,4%, niższe wnioski o zasiłek, PCE zgodne z prognozami) nie dają wystarczającego impulsu do umocnienia waluty. Rynek nadal dyskontuje scenariusz dalszego luzowania Fedu – stopy procentowe w USA mają spaść w okolice 3,25–3,50% do końca 2026 roku. Wreszcie, globalny kontekst sprzyja walutom ryzykownym: Europejski Bank Centralny i inne banki centralne nie spieszą się z cięciami, co względnie wzmacnia euro, jena czy funta.
W efekcie DXY stracił w ostatnich tygodniach ponad 0,3–0,4% w pojedynczych sesjach, a od szczytów z początku roku cofnął się o kilkaset punktów bazowych. Dla polskiego inwestora oznacza to USD/PLN testujące poziomy poniżej 3,60 zł, a w niektórych prognozach nawet zbliżające się do 3,53–3,54 zł według UBS czy Goldman Sachs.
WARTO RÓWNIEŻ PRZECZYTAĆ : Dolar amerykański (USD): Znaczenie i aktualny kurs waluty USA

Pułapka niedźwiedzia – dlaczego analitycy ING i Danske Banku widzą ryzyko odwrotu?
Najmocniejsze ostrzeżenia płyną od strategów ING Banku oraz Danske Banku. Ich zdaniem dynamiczna wyprzedaż waluty amerykańskiej to efekt emocji i krótkoterminowych przepływów, a nie trwała zmiana trendu. ING prognozuje szybki powrót EUR/USD w rejon 1,16, co oznaczałoby silne odbicie dolara o około 1,5–2 grosze na euro w krótkim terminie. Podobnie Danske Bank traktuje obecny ruch jako anomalię, po której nastąpi korekta w dół dla pary euro-dolar.
Główne argumenty za pułapką to:
- Nadal wysoka relatywna siła gospodarki USA – mimo ochłodzenia rynku pracy, PKB rośnie powyżej oczekiwań, a fiskalny pakiet stymulacyjny (tzw. OBBBA) wart setki miliardów dolarów ma napędzać wzrost w pierwszej połowie 2026 roku.
- Ograniczony potencjał dalszych cięć stóp Fedu – rynek już wycenił spadek do 3,25%, więc kolejne obniżki stają się mniej prawdopodobne, zwłaszcza przy „sticky” inflacji.
- Pozycjonowanie inwestorów – wielu graczy jest mocno „short” na dolarze, co oznacza, że jakakolwiek pozytywna niespodzianka (dane, retoryka Fedu, geopolityka) może wywołać gwałtowną wyprzedaż pozycji i odbicie kursu.
Morgan Stanley idzie o krok dalej i widzi scenariusz „choppy path”: dalsze osłabienie do okolic DXY 94 w drugim kwartale 2026, po czym odbicie z powrotem do 100 do końca roku. To klasyczny układ pułapki – najpierw głębszy spadek, który wabi kolejne shorty, a potem gwałtowna korekta w górę.
Co to oznacza dla inwestorów i gospodarki?
Jeśli scenariusz pułapki się potwierdzi, krótkoterminowi spekulanci grający na osłabienie waluty amerykańskiej mogą ponieść poważne straty. Z drugiej strony eksporterzy do USA, importerzy surowców wycenianych w dolarze czy posiadacze aktywów denominowanych w USD zyskają na chwilowej słabości waluty. Dla Polski niższy dolar oznacza tańszy import paliw, elektroniki i surowców, ale też mniejszy zysk z eksportu do Stanów Zjednoczonych.
W dłuższej perspektywie większość dużych banków (MUFG, Goldman Sachs, BNP Paribas) nadal widzi walutę amerykańską na ścieżce umiarkowanej deprecjacji w całym 2026 roku – średnio o 3–5% na DXY. Jednak tempo i głębokość tego ruchu pozostają bardzo niepewne. Kluczowe będą dane makro z USA w najbliższych tygodniach, decyzje Fedu oraz ewolucja polityki handlowej administracji Trumpa.
Inwestorzy powinni zachować ostrożność – obecna słabość dolara kusi, ale historia pokazuje, że zbyt jednostronne pozycjonowanie często kończy się bolesną korektą.


