Biznes

Szansa dla aut spalinowych: Porsche i Volkswagen w centrum burzy

Przy jakiej prędkości samochód najmniej pali?

Co musisz wiedzieć? W skrócie – Szansa dla samochodów spalinowych

  • Kanclerz Merz i VDA domagają się rewizji unijnego zakazu z 2035, proponując wyjątki dla e-paliw, hybryd i range-extenderów, by chronić miejsca pracy.
  • Porsche forsuje e-paliwa jako ratunek dla ikon jak 911, VW potrzebuje mostu do EV po spadku sprzedaży i chińskiej konkurencji.
  • Ryzyko opóźnienia zielonej transformacji, straty inwestycji w EV, ale szansa na innowacje; koalicja z Polską i Włochami wzmacnia pozycję Niemiec.
  • Rewizja w 2026 może oddalić zakaz, ale podzieli Europę między klimatem a gospodarką.Czy to szansa dla aut spalinowych.

W Europie trwa gorąca debata na temat przyszłości motoryzacji. Unijny zakaz sprzedaży nowych samochodów z silnikami spalinowymi od 2035 roku, przyjęty w 2023 roku, miał być kamieniem milowym w walce ze zmianami klimatycznymi. Jednak Niemcy, jako potęga motoryzacyjna, coraz głośniej podnoszą głos sprzeciwu. Kanclerz Friedrich Merz, wspierany przez gigantów branży jak Porsche i Volkswagen, apeluje o rewizję przepisów. Argumenty? Zagrożenie dla miejsc pracy, konkurencja z Chin i USA oraz potrzeba elastyczności technologicznej. W tym artykule przeanalizujemy, dlaczego Niemcy blokują unijne plany, jak na tym tracą lub zyskują Porsche i Volkswagen, oraz jakie konsekwencje grożą całemu sektorowi. Dane z 2025 roku pokazują, że to nie tylko polityczna gra – to walka o przetrwanie europejskiej gospodarki.

Szansa dla aut spalinowych

Niemiecka opozycja: Od kompromisu do otwartego buntu

Szansa dla aut spalinowych to Niemcy , które od lat balansują między ambicjami klimatycznymi a interesami własnego przemysłu. W 2023 roku Berlin wynegocjował wyjątek dla silników spalinowych na e-paliwa – syntetyczne, neutralne węglowo paliwa, które miały uratować tradycyjne napędy. To ustępstwo, forsowane przez ministra finansów Christiana Lindnera i poparte przez Porsche, pozwoliło na przyjęcie zakazu w Radzie UE. Jednak w 2025 roku, po wyborach federalnych i objęciu urzędu przez Friedricha Merza (CDU), ton się zmienił. Kanclerz, podczas otwarcia targów IAA w Monachium we wrześniu 2025, ostro skrytykował unijne regulacje, nazywając je “sztywnymi i oderwanymi od rzeczywistości”. Merz wezwał do “większej elastyczności”, proponując dopuszczenie hybryd, plug-inów i range-extenderów (spalinowych generatorów zasięgu) po 2035 roku.

To nie jest przypadkowe. Niemiecka gospodarka motoryzacyjna, zatrudniająca ponad 800 tysięcy osób i generująca 5% PKB, zmaga się z kryzysem. Sprzedaż aut elektrycznych w Europie spadła o 12% w pierwszej połowie 2025 roku (dane ACEA), podczas gdy chińskie marki jak BYD zalewają rynek tanimi EV. Volkswagen, największy europejski producent, ogłosił cięcia etatów w tysiącach i zamknięcia fabryk w Niemczech. Porsche, ikona luksusu, inwestuje miliardy w e-paliwa, ale nawet one nie ratują rentowności – firma zanotowała 15% spadek zysków w Q2 2025. Sondaż YouGov z września 2025 pokazuje, że 44% Niemców sprzeciwia się zakazowi, a tylko 25% go popiera. To polityczny kapitał: Merz buduje koalicję z Włochami, Polską, Czechami i Węgrami, domagając się wcześniejszej rewizji przepisów w 2026 roku.

Niemiecka federacja VDA (Związek Przemysłu Motoryzacyjnego) poszła dalej. W czerwcu 2025 zaproponowała zmianę zakazu na cel redukcji CO2 o 90% do 2035, zamiast całkowitego embarga. To de facto furtka dla spalinowych aut na e-paliwa i bio-paliwa. SPD, partner koalicyjny CDU, odrzuciło to jako “cios w planowanie bezpieczeństwa”, ale presja rośnie. Na nieformalnym szczycie UE w Kopenhadze 1 października 2025 Merz planuje lobbing – według mediów, jak Bloomberg, chce “mapy drogowej” oddalającej zakaz o co najmniej 5 lat.

Szansa dla aut spalinowych

Rola Porsche i Volkswagena: Luksus kontra masówka

Porsche i Volkswagen, jako bliźniacze marki pod jednym dachem (Volkswagen Group), stoją w epicentrum sporu. Porsche, specjalizujące się w supersamochodach, jest najgłośniejszym orędownikiem e-paliw. Firma zainwestowała 100 milionów euro w fabrykę w Chile, produkującą 130 tysięcy litrów rocznie. Oliver Blume, prezes Porsche i VW, podkreśla: “E-paliwa to nie konflikt z EV – to globalna strategia redukcji CO2”. W 2025 Porsche planuje 80% elektryfikacji floty do 2030, ale bez wyjątku dla spalinówek ich ikony jak 911 stracą duszę. Blume, podczas konferencji w kwietniu 2025, ostrzegł: “Zakaz bez elastyczności to recepta na kryzys – w Niemczech straci pracę 100 tysięcy osób, w tym w Porsche”.

Volkswagen, masowy producent, ma inny dylemat. Po Dieselgate i miliardowych karach, VW postawił na EV – ID.3 i ID.4 sprzedały się w 1,2 miliona sztuk w 2024. Ale w 2025 sprzedaż EV spadła o 20% przez słaby popyt i taryfy na chińskie baterie. Thomas Schäfer, szef marki VW, apeluje o “otwartość technologiczną”. Firma buduje fabryki baterii w USA (ze względu na Inflation Reduction Act), ale w Europie grożą jej straty – prognozy wskazują na 2 miliardy euro deficytu w 2026 bez zmian w regulacjach. VW wspiera Merza, argumentując, że hybrydy i range-extendery to most do pełnej elektryfikacji, a nie cofanie się.

Obie firmy tracą na chińskim rynku – sprzedaż VW spadła o 10% w H1 2025, Porsche o 18%. To ironia: Niemcy, blokując zakaz, bronią się przed azjatycką dominacją, ale ryzykują opóźnieniem w zielonej transformacji. Eksperci z Transport & Environment ostrzegają: “E-paliwa to nisza dla Porsche – drogie i nie skalowalne, kosztują 10 razy więcej niż benzyna”.

Konsekwencje dla Europy: Kryzys gospodarczy czy szansa na innowacje?

Niemiecka postawa grozi paraliżem unijnej polityki klimatycznej. Zakaz z 2035 miał przyspieszyć rozwój EV – do 2030 emisje CO2 nowych aut mają spaść o 55%. Bez niego, według raportu Clean Energy Wire z czerwca 2025, Europa straci 200 miliardów euro inwestycji w baterie i ładowarki. Polska, w koalicji z Niemcami, zyskuje czas na transformację fabryk (np. VW w Polkowicach produkuje silniki), ale traci na subsydiach UE dla zielonych projektów.

Dla konsumentów to mieszane błogosławieństwo. Zwolennicy zakazu, jak Ursula von der Leyen, argumentują, że sztywny termin zmusza do innowacji – ceny EV spadły o 20% od 2023. Przeciwnicy, w tym Merz, wskazują na realia: tylko 14% Niemców ma dostęp do ładowarki domowej, a zasięg EV w zimie to mit. Sondaż ARD z 2025 pokazuje 67% Niemców przeciw zakazowi – to echo lęków o miejsca pracy.

Globalnie, USA i Chiny wygrywają. Biden i Xi inwestują w cleantech, podczas gdy Europa debatuje. JATO Dynamics prognozuje: bez zmian, chińskie EV zajmą 25% rynku UE do 2030. Niemcy ryzykują izolację – Francja i Holandia popierają zakaz, grożąc wetem na inne fundusze.

Jednak zwolennicy Merza widzą szansę: hybrydy jako tymczasowe rozwiązanie, rozwój wodoru i e-paliw. Porsche testuje 911 na e-fuel w Le Mans 2025 – zero emisji, pełna moc. Jeśli UE ustąpi, to przedłuży życie spalinówek o dekadę, dając czas na technologię.

Przyszłość: Rewizja w 2026 czy twardy zakaz?

Patrząc w przód, rewizja w 2026 jest prawdopodobna – Merz ma poparcie VDA i CEO-ów BMW, Mercedes. Ale opór jest silny: Zieloni w PE blokują ustępstwa, a KE von der Leyen broni “otwartości technologicznej zgodnej z klimatem”. Decyzja zapadnie na szczycie w grudniu 2025 lub wiosną 2026. Dla Porsche i VW to walka o przetrwanie: bez zmian, fabryki w Zwickau i Wolfsburgu czekają restrukturyzacje. Dla Europy – wybór między ideałami a gospodarką. Jak powiedział Blume: “Nie bójmy się Chin – uczmy się od nich, ale na naszych warunkach”.

Szansa dla aut spalinowych
Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]
Krzysztof Janas

Krzysztof Janas jest dziennikarzem Serwisu Wiadomości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *