News

Zmiana czasu 2026 nastąpi tym razem szybciej

Zmiana czasu 2026

Co musisz wiedzieć? W skrócieZmiana czasu 2026 r.

  • Zmiana czasu na letni w 2026 roku nastąpi w nocy z 28 na 29 marca – o godzinie 2:00 zegarki zostaną przestawione na 3:00, co oznacza godzinę snu mniej.
  • Zmiana wypada wcześniej niż w poprzednich latach ze względu na układ kalendarza. Wiosenna zmiana czasu jest zdrowotnie bardziej obciążająca niż jesienna – lekarze ostrzegają przed wzrostem ryzyka zawałów i udarów w dniach bezpośrednio po przestawieniu zegarków, szczególnie u seniorów.
  • W polskim Sejmie trwają prace nad zniesieniem zmiany czasu, jednak bez porozumienia na poziomie UE Polska nie może jednostronnie odejść od systemu wymaganego unijną dyrektywą – temat pozostaje otwarty.
Zmiana czasu 2026

Za kilka tygodni miliony Polaków po raz kolejny dokonają rytuału, który powtarzają dwa razy w roku – przestawią zegarki. W 2026 roku jednak stanie się to szybciej niż dotychczas, a pytanie, które towarzyszy tej procedurze od kilku lat, powraca ze zdwojoną siłą: czy to już ostatnia zmiana czasu w historii? W polskim Sejmie trwają prace nad projektem, który miałby raz na zawsze skończyć z tym półrocznym rytuałem. Tymczasem przepisy są jasne i nieubłagane – w marcu znów skrócimy sobie noc o całą godzinę.

WARTO PRZECZYTAĆ : Cyfrowe zmartwychwstanie, co to takiego?

Kiedy dokładnie i dlaczego tym razem szybciej?

Zmiana czasu 2026 – tym razem szybciej. Zmiana czasu na letni w 2026 roku nastąpi w nocy z 28 na 29 marca. O godzinie 2:00 wskazówki zostaną przesunięte na 3:00, co w praktyce oznacza skrócenie doby o jedną godzinę. Dla wielu Polaków to prosta arytmetyka – godzina snu mniej, dłuższy wieczór w zamian.

Dlaczego tym razem szybciej? Odpowiedź leży w kalendarzu, a nie w przepisach. W całej Unii Europejskiej przejście na czas letni odbywa się zawsze w ostatnią niedzielę marca, a konkretna data zależy wyłącznie od tego, jak w danym roku układają się dni tygodnia. W 2025 roku zegarki przestawiano z 29 na 30 marca, a dwa lata temu jeszcze później – z 30 na 31 marca. W 2026 roku ostatnia niedziela marca wypada dwa dni wcześniej niż rok temu, stąd odczuwalne przyspieszenie.

Naukowcy od lat alarmują, że wiosenna zmiana jest znacznie bardziej obciążająca dla organizmu niż jesienna. Lekarze kardiolodzy przypominają, że w poniedziałek i wtorek bezpośrednio po zmianie odnotowuje się statystyczny wzrost liczby zawałów serca oraz udarów mózgu, szczególnie u osób po 65. roku życia. Nagłe skrócenie snu zaburza wydzielanie melatoniny i kortyzolu, co przekłada się na rozdrażnienie, problemy z koncentracją i chwilową bezsenność odczuwaną przez większość populacji przez kilka dni po zmianie.

Warto też pamiętać o konsekwencjach praktycznych dla pracowników. Pracownik wykonujący swoje obowiązki w tę noc wypracuje o jedną godzinę mniej niż standardowo przewiduje jego grafik. Zgodnie z przepisami prawa pracy obowiązującymi w 2026 roku, pracodawca jest zobowiązany do wypłacenia wynagrodzenia za faktycznie przepracowany czas. Dotyczy to przede wszystkim pracowników nocnych zmian w ochronie, służbie zdrowia i transporcie.

Zmiana czasu 2026

Czy to już ostatnia zmiana czasu? Polska i Europa na rozdrożu

To pytanie pada przy każdej kolejnej zmianie zegarków i za każdym razem odpowiedź brzmi podobnie – jeszcze nie, ale jesteśmy bliżej niż kiedykolwiek. Dyskusja o zniesieniu zmian trwa w Unii Europejskiej od 2018 roku. W konsultacjach publicznych przeprowadzonych przez Komisję Europejską wzięło udział ok. 4,6 mln osób – większość opowiedziała się za odejściem od sezonowego przestawiania zegarków. Parlament Europejski poparł tę ideę w 2019 roku, jednak brak porozumienia państw członkowskich w Radzie UE sprawił, że projekt utknął. GazetaPrawna.pl

Polska nie stoi z boku tej debaty. 2 kwietnia 2025 roku do Sejmu trafił poselski projekt nowelizacji ustawy o czasie urzędowym, który zakłada wprowadzenie stałego letniego i rezygnację z sezonowych zmian. Projekt nowych przepisów jest obecnie analizowany w komisji sejmowej. Zakładałby on wprowadzenie w Polsce stałego czasu letniego – UTC+2 – co oznaczałoby, że jesienią zegarki nie cofałyby się już nigdy.

Problem jest jednak głębszy niż polska polityka wewnętrzna. Obowiązek przechodzenia na czas letni i powrotu na standardowy wynika z dyrektywy 2000/84/WE, która wiąże wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej. Zmiana tego stanu rzeczy wymagałaby nowelizacji unijnych przepisów w zwykłej procedurze ustawodawczej, a więc porozumienia między Parlamentem Europejskim i Radą UE, którego dotąd nie udało się osiągnąć.

Argumenty, które dekady temu przemawiały za przestawianiem zegarków – głównie oszczędność energii – dziś praktycznie nie istnieją. Eksperci wskazują na negatywny wpływ na zdrowie i rozregulowanie zegara biologicznego, minimalne oszczędności energii nieróżnoważące kosztów organizacyjnych w transporcie i logistyce, oraz globalne trendy – już tylko około 40 procent krajów na świecie zmienia czas. Z praktyki tej zrezygnowały między innymi Turcja, Islandia, Chiny, Indie i Brazylia, pokazując, że stabilny czas przez cały rok jest jak najbardziej możliwy.

Na razie jednak przepisy są jednoznaczne. Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 2022 roku określiło harmonogram zmian czasu w Polsce do roku 2026 włącznie. To oznacza, że marcowa zmiana odbędzie się zgodnie z planem. Czy po jesiennym cofnięciu zegarków w październiku przyjdzie czas na historyczną decyzję – tego nie wiadomo. Pewne jest tylko jedno: w nocy z 28 na 29 marca 2026 roku Polacy znów skrócą sobie sen o godzinę, i warto przestawić zegarek jeszcze wieczorem w sobotę, żeby nie spóźnić się na niedzielny poranek.

Zmiana czasu 2026
Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]
Krzysztof Janas

Krzysztof Janas jest dziennikarzem Serwisu Wiadomości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *