News

Tyle pieniędzy emeryci potrzebują na życie, pokazujemy wyliczenia

Tyle pieniędzy emeryci potrzebują na życie.

Co musisz wiedzieć? Tyle emeryci potrzebują na życie. Pada konkretna kwota 

  • Tyle pieniędzy emeryci potrzebują na życie. Godne życie emeryta w Polsce kosztuje szacunkowo ponad 4 500 zł miesięcznie — podczas gdy średnia emerytura z ZUS nie przekracza 3 500 zł brutto, co oznacza realną lukę wynoszącą ok. 1 000 zł.
  • Najszybciej rosnącą kategorią wydatków seniorów są koszty zdrowotne — niezaprojektowane w standardowych wyliczeniach ZUS — a inflacja dodatkowo eroduje siłę nabywczą świadczeń w czasie.
  • Tylko 12% Polaków aktywnie korzysta z dobrowolnych produktów emerytalnych; eksperci zgodnie podkreślają, że kluczem jest wczesne i regularne działanie, a nie wysokość jednorazowych wpłat.
Tyle pieniędzy emeryci potrzebują na życie.

Miesięcznie ponad 4 500 złotych — tyle, zdaniem specjalistów ds. finansów osobistych i danych z badań budżetów domowych, potrzebuje dziś przeciętny polski emeryt, by żyć godnie, a nie jedynie przetrwać. Tymczasem średnia emerytura z ZUS wynosi niespełna 3 500 zł brutto. Luka jest realna, rośnie z roku na rok i dotyka coraz więcej Polaków. Co się za nią kryje i jak można się do niej przygotować?

WARTO PRZECZYTAĆ : Napoje roślinne pijemy częściej niż mleko, ale czy są zdrowe?

Skąd pochodzi ta kwota?

Tyle pieniędzy emeryci potrzebują na życie. Liczba 4 500 złotych miesięcznie nie wzięła się z powietrza. Pochodzi z połączenia danych Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących wydatków gospodarstw domowych, w których głowa rodziny ukończyła 65. rok życia, oraz szacunków niezależnych doradców finansowych, którzy od lat analizują realne koszty utrzymania seniorów w Polsce.

W kwocie tej uwzględniono: czynsz lub koszty utrzymania mieszkania (ok. 1 100–1 400 zł), żywność (ok. 900–1 100 zł), leki i usługi zdrowotne (ok. 400–600 zł), transport i komunikacja (ok. 200–300 zł) oraz wydatki na kulturę, rekreację i kontakty społeczne — pozycja często pomijana, a kluczowa dla jakości życia psychicznego.

29% polskich emerytów deklaruje, że ich świadczenie nie pokrywa podstawowych wydatków — badanie Instytutu Emerytalnego, 2024

Jeśli ciekawi Cię ta tematyka, to tutaj mamy inny artykuł w tej tematyce: Napoje roślinne pijemy częściej niż mleko, ale czy są zdrowe?

Leki i zdrowie — pozycja, która zaskakuje najbardziej

To właśnie wydatki zdrowotne okazują się najszybciej rosnącą kategorią w budżetach seniorów. Dane Narodowego Funduszu Zdrowia wskazują, że osoba po 65. roku życia wydaje na leki i wizyty lekarskie średnio dwukrotnie więcej niż osoba w przedziale 35–50 lat. Co więcej — koszty opieki specjalistycznej, rehabilitacji czy pielęgniarki środowiskowej w ogóle nie są ujęte w standardowych wyliczeniach emerytalnych ZUS.

Dla wielu emerytów jednorazowy zakup aparatu słuchowego, protezy, okularów progresywnych czy wizyty u kardiologa prywatnie to nieplanowany wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Tego rodzaju niespodzianki mogą dosłownie zachwiać budżetem na kwartał.

„Większość moich klientów, kiedy zaczyna planować emeryturę w wieku 40–45 lat, szacuje swoje przyszłe potrzeby jako 60–70 procent obecnych wydatków. To błąd. W praktyce koszty zdrowotne i opiekuńcze potrafią całkowicie zrekompensować oszczędności na transporcie czy odzieży. Netto wydatki często pozostają na podobnym poziomie — albo rosną.”dr Marcin KwiatkowskiNiezależny doradca finansowy, współpracownik Centrum Myśli Strategicznych; autor analiz dla rynku emerytalnego od ponad 15 lat

Tyle pieniędzy emeryci potrzebują na życie.

Inflacja a emerytura — ciche zagrożenie

Wyliczenia kwoty 4 500 złotych opierają się na cenach z 2024 roku. Tymczasem inflacja — nawet na poziomie 4–5 procent rocznie — oznacza, że za 10 lat ta sama kwota w kategoriach siły nabywczej będzie warta ok. 3 000 zł w dzisiejszych pieniądzach. Waloryzacja emerytur z ZUS, choć coroczna, historycznie jedynie częściowo nadążała za realnymi kosztami życia.

To oznacza, że problem nie jest statyczny. Nie wystarczy „dobić” do 4 500 zł i uznać sprawę za zamkniętą. Emeryt, który dziś czuje się finansowo bezpieczny, za pięć lat może znów odczuwać presję — o ile nie zadbał o dodatkowe źródła dochodu lub odpowiednie instrumenty indeksowane inflacją.

Więcej informacji o podobnej tematyce znajdziesz tutaj: Gluten pod lupą: czym jest i komu zagraża tak naprawdę?

Co mówią sami emeryci?

Dane to jedno, ale w rozmowach z seniorami wyłania się bardziej złożony obraz. Ci, którym udaje się utrzymać, często wskazują na trzy źródła: świadczenie z ZUS, oszczędności budowane przez całe życie zawodowe oraz wsparcie od dzieci lub rodziny. Tylko nieliczni — ok. 12 procent według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego — korzystają z dodatkowych produktów emerytalnych, takich jak IKE, IKZE czy PPK.

Niepokojący jest fakt, że blisko co trzeci ankietowany emeryt przyznaje, iż w danym miesiącu musiał zrezygnować z lekarza, wizyty specjalistycznej lub zakupu leków — właśnie ze względów finansowych. To nie są decyzje komfortowe. To wybory podyktowane koniecznością.

Czy to problem do rozwiązania?

Specjaliści są zgodni: tak, ale wymaga to działania znacznie wcześniej, niż większość ludzi zakłada. Odkładanie decyzji o dodatkowym oszczędzaniu emerytalnym o każdą dekadę podwaja — w przybliżeniu — konieczny wysiłek finansowy, by osiągnąć ten sam efekt. Osoba, która zaczyna odkładać 300 złotych miesięcznie w wieku 30 lat, po 35 latach zgromadzi kwotę o ponad 60 procent wyższą niż osoba, która zaczyna w wieku 45 lat i odkłada dwa razy więcej.

Jeśli ciekawi Cię ta tematyka, to tutaj mamy inny artykuł w tej tematyce: Zajadasz się młodą cebulą? Naukowcy wyjaśniają jakie są korzyści

Istotną rolę odgrywa tutaj nie tyle wysokość odkładanej kwoty, co systematyczność, horyzont czasowy i właściwy dobór instrumentów — dostosowanych zarówno do profilu ryzyka, jak i planowanego momentu przejścia na emeryturę.

„Emerytura to jedyny życiowy projekt, na który nie możemy wziąć kredytu. Dlatego planowanie powinno zaczynać się nie wtedy, gdy zbliżamy się do mety, ale wtedy, gdy dopiero rozgrzewamy się na starcie. I nie musi to być skomplikowane — liczy się przede wszystkim regularność i świadoma decyzja.”Anna Więckowska-BaranCertyfikowany planista finansowy (CFP), autorka poradników o finansach osobistych, wykładowczyni na studiach podyplomowych z zakresu doradztwa finansowego

Kwota, która powinna wywołać refleksję

4 500 złotych miesięcznie. To nie jest astronomiczna suma — to kwota, która wielu osobom w wieku produkcyjnym wydaje się wręcz skromna. A jednak dla setek tysięcy polskich emerytów pozostaje nieosiągalna z samego świadczenia z ZUS. Różnica między tym, ile system daje, a tym, ile potrzeba do godnego życia, jest realna, mierzalna i — co najważniejsze — możliwa do zniwelowania. Ale tylko wtedy, gdy działamy z odpowiednim wyprzedzeniem.

Pytanie, które warto sobie zadać już dziś, brzmi nie „czy stać mnie na oszczędzanie na emeryturę”, ale raczej: „czy stać mnie na to, żeby nie oszczędzać?”

Tyle pieniędzy emeryci potrzebują na życie.
Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]
Krzysztof Janas

Krzysztof Janas jest dziennikarzem Serwisu Wiadomości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *