To może oznaczać, że wkrótce grozi Ci udar
Co musisz wiedzieć? – To może oznaczać, że wkrótce grozi Ci udar.
- Obturacyjny bezdech senny, objawiający się chrapaniem i przerwami w oddychaniu podczas snu, zwiększa ryzyko udaru mózgu nawet czterokrotnie poprzez uszkadzanie naczyń krwionośnych i podwyższanie ciśnienia tętniczego.
- Objawy bezdechu — poranne bóle głowy, chroniczne zmęczenie i senność w ciągu dnia — są często bagatelizowane, choć wymagają pilnej diagnostyki i leczenia.
- Terapia CPAP oraz redukcja masy ciała skutecznie leczą bezdech senny i znacząco obniżają ryzyko udaru mózgu oraz innych chorób sercowo-naczyniowych.
Spis treści
Udar mózgu zabija lub trwale kaleczy. W Polsce co roku doznaje go około 90 tysięcy osób, a niemal jedna trzecia z nich umiera w ciągu pierwszego roku od zdarzenia. Wielu pacjentów traci mowę, sprawność ruchową lub zdolność do samodzielnego funkcjonowania. To jedna z najbardziej dramatycznych chorób, z jakimi mierzy się współczesna medycyna — tym bardziej że udar często uderza bez ostrzeżenia. A jednak ciało niemal zawsze wysyła sygnały z wyprzedzeniem. Problem polega na tym, że pojawiają się one w nocy, gdy jesteśmy najmniej czujni i najłatwiej je zbagatelizować lub przypisać zmęczeniu.
WARTO WIEDZIEĆ : 9 objawów cukrzycy, które większość ludzi ignoruje

Nocny objaw, który powinien zapalić czerwone światło
To może oznaczać, że wkrótce grozi Ci udar. Chrapanie i bezdech senny od dawna były traktowane jako uciążliwa, ale niegroźna przypadłość. Nowe badania naukowe brutalnie weryfikują ten pogląd. Obturacyjny bezdech senny — stan, w którym podczas snu dochodzi do wielokrotnych przerw w oddychaniu trwających od kilku do kilkudziesięciu sekund — jest dziś uznawany za jeden z poważniejszych niezależnych czynników ryzyka udaru mózgu.
Mechanizm jest następujący: każdy epizod bezdechu powoduje chwilowy spadek poziomu tlenu we krwi, gwałtowny wzrost ciśnienia tętniczego i aktywację układu współczulnego — czyli reakcję stresową organizmu. Gdy dzieje się to kilkanaście, kilkadziesiąt, a niekiedy nawet kilkaset razy w ciągu jednej nocy, naczynia krwionośne są poddawane ogromnemu, powtarzającemu się obciążeniu. Z czasem dochodzi do uszkodzenia śródbłonka naczyń, nasilenia procesów zapalnych, tworzenia się skrzeplin i przyspieszenia miażdżycy — a to prosta droga do udaru niedokrwiennego.
To może Cię zainteresować: Cztery cechy, które demaskują ukrytego narcyza
Badania opublikowane w „Journal of the American Heart Association” wykazały, że osoby z nieleczonym obturacyjnym bezdechem sennym mają nawet dwu- do czterokrotnie wyższe ryzyko udaru mózgu niż osoby śpiące bez zaburzeń oddychania. Co szczególnie niepokojące, ryzyko to jest podwyższone niezależnie od innych czynników, takich jak nadciśnienie, otyłość czy cukrzyca — choć bezdech senny często współistnieje właśnie z tymi schorzeniami i wzajemnie napędza ich rozwój.

Jak rozpoznać bezdech senny i co z nim zrobić?
Problem z bezdechem sennym polega na tym, że śpiący człowiek zazwyczaj nie jest świadomy tego, co dzieje się z jego oddychaniem w nocy. To partner sypialniany jako pierwszy zauważa charakterystyczny wzorzec: głośne chrapanie przerywane nagłą ciszą, po której następuje gwałtowny oddech lub przebudzenie. Jednak nie każdy ma kogoś, kto mógłby obserwować jego sen. Dlatego warto znać objawy, które odczuwamy sami — i które pojawiają się zarówno w nocy, jak i w ciągu dnia.
Do najczęstszych sygnałów należą poranne bóle głowy, które nie ustępują po wstaniu z łóżka, uczucie niewyspania mimo przespanej nocy, nadmierna senność w ciągu dnia, trudności z koncentracją i pamięcią, drażliwość oraz częste przebudzenia z uczuciem duszności lub kołatania serca. Osoby z bezdechem sennym często oddają też mocz w nocy kilka razy — co błędnie przypisują problemom z pęcherzem lub prostatą, podczas gdy prawdziwą przyczyną są zaburzenia oddychania wpływające na gospodarkę hormonalną organizmu.
Zobacz także: 9 objawów cukrzycy, które większość ludzi ignoruje
Diagnostyka bezdechu sennego opiera się na badaniu zwanym polisomnografią — kompleksowym badaniu snu przeprowadzanym w laboratorium lub coraz częściej w warunkach domowych za pomocą specjalnych urządzeń monitorujących. Badanie to mierzy między innymi poziom saturacji krwi tlenem, pracę serca, ruchy oddechowe i aktywność mózgu. Na jego podstawie oblicza się tak zwany wskaźnik AHI, który określa, ile epizodów bezdechu lub spłycenia oddechu występuje w ciągu godziny snu. Wynik powyżej 30 oznacza ciężką postać choroby wymagającą natychmiastowego leczenia.
Więcej informacji o podobnej tematyce znajdziesz tutaj: Pierwsze objawy Alzheimera po 50. roku życia mogą się pojawić
Złotym standardem leczenia obturacyjnego bezdechu sennego jest terapia CPAP — polega ona na spaniu z maską podłączoną do urządzenia wytwarzającego stałe ciśnienie powietrza, które mechanicznie utrzymuje drogi oddechowe otwarte. Badania jednoznacznie potwierdzają, że regularne stosowanie CPAP znacząco obniża ciśnienie tętnicze, poprawia funkcje poznawcze i — co najważniejsze — redukuje ryzyko udaru mózgu. U niektórych pacjentów pomocne są też aparaty nazębne pozycjonujące żuchwę, zabiegowe metody leczenia czy redukcja masy ciała, która u otyłych pacjentów potrafi całkowicie wyeliminować bezdech.
Warto podkreślić, że bezdech senny to nie jedyny nocny sygnał ostrzegający przed udarem. Naukowcy zwracają uwagę również na epizody migotania przedsionków wykrywane podczas snu, nocne zwyżki ciśnienia tętniczego — zwane zjawiskiem non-dipping, kiedy ciśnienie nie obniża się w nocy tak jak powinno — oraz przemijające ataki niedokrwienne (TIA), które mogą objawiać się chwilowym drętwieniem twarzy, ręki lub nogi, zaburzeniami mowy czy nagłym zaburzeniem widzenia. Epizody TIA bywają tak krótkie i subtelne, że pacjenci przypisują je zmęczeniu i zapominają o nich następnego ranka. Tymczasem TIA to jeden z najpotężniejszych predyktorów pełnoobjawowego udaru — ryzyko jego wystąpienia w ciągu 48 godzin po TIA wynosi nawet 10 procent.
Nie czekaj na udar — działaj wcześniej
Profilaktyka udaru mózgu zaczyna się od świadomości. Jeśli chrapiesz głośno, budzisz się zmęczony mimo długiego snu, masz nadwagę, nadciśnienie lub cukrzycę — porozmawiaj z lekarzem o wykonaniu badania snu. To nieinwazyjna i coraz bardziej dostępna procedura, która może dosłownie uratować życie lub uchronić przed trwałą niepełnosprawnością. Nie czekaj, aż udar da Ci pierwszą lekcję. Bo często jest to lekcja, z której nie ma powrotu.


