Biznes

Szef McLarena pokieruje Porsche. Ma przywrócić rentowność marki

Szef McLarena pokieruje Porsche

Co musisz wiedzieć? W skrócieArchitekt Cayenne pokieruje Porsche

  • Michael Leiters, były szef McLarena i architekt Cayenne w Porsche, objął stanowisko prezesa, by ratować markę przed kryzysem spadającej sprzedaży i niskiej marży.
  • Porsche boryka się z porażką elektryfikacji (Taycan, Macan), wypadkiem z DAX i wycofaniem z Le Mans; Blume skupia się na Volkswagenie.
  • Strategia Leitarsa: powrót do hybryd i SUV-ów, optymalizacja produkcji – celem marża 15 proc. do 2027 roku i stabilna sprzedaż.
Szef McLarena pokieruje Porsche

W świecie motoryzacji, gdzie luksusowe marki walczą o przetrwanie w erze elektryfikacji i globalnych ceł, Porsche podejmuje zdecydowany krok. Rada nadzorcza niemieckiego producenta wybrała nowego prezesa: Michaela Leitarsa, 54-letniego inżyniera z doktoratem i bogatym doświadczeniem w branży. Leiters, który od lipca 2022 roku kierował McLaren Automotive, wraca do Porsche po 13 latach przerwy, by przywrócić marce rentowność i dynamikę.

Jego nominacja następuje w dramatycznym momencie: marka wypadła z prestiżowego indeksu DAX, sprzedaż elektrycznych modeli jak Taycan i Macan załamała się, a akcje spadły o 35 procent w ciągu roku. Oliver Blume, poprzedni szef, zrezygnował z podwójnej roli w Volkswagenie i Porsche, skupiając się na całym koncernie. Czy Leiters, architekt sukcesu Cayenne i rewitalizator McLarena, uratuje ikonę motoryzacji przed dalszym kryzysem? Artykuł zgłębia jego karierę, wyzwania Porsche i możliwe strategie odbudowy.

Szef McLarena pokieruje Porsche

Kariera Michaela Leitarsa: Od Porsche do McLarena i z powrotem

Michael Leiters to nie nowicjusz w świecie supersamochodów. Urodzony w Niemczech inżynier mechaniczny, posiadający doktorat z inżynierii, rozpoczął karierę w Porsche w 2002 roku, gdzie szybko awansował. W latach 2013-2015 odpowiadał za produkcję i logistykę, a wcześniej za rozwój modelu Cayenne – SUV-a, który stał się bestsellerem marki, sprzedając się w 102,9 tys. egzemplarzy w 2024 roku i generując ok. 30 procent przychodów. To właśnie Leiters nadzorował ekspansję produkcyjną w Lipsku, gdzie Cayenne zrewolucjonizował wizerunek Porsche jako marki nie tylko sportowej, ale i praktycznej.

Po odejściu z Porsche w 2015 roku, Leiters dołączył do Ferrari jako dyrektor techniczny. Tam był kluczową postacią przy projekcie Purosangue – pierwszego SUV-a włoskiej marki, który połączył luksus z osiągami, stając się hitem wśród zamożnych klientów. Jego doświadczenie w hybrydowych i spalinowych napędach premium uczyniło go poszukiwanym ekspertem. W lipcu 2022 roku objął stery McLarena, brytyjskiego rywala Porsche w segmencie hipercarów.

Zadanie było arcytrudne: firma borykała się z problemami jakościowymi, niestabilną sprzedażą i brakiem dywersyfikacji oferty. Leiters zainicjował nowy kierunek projektowania, zoptymalizował zakłady w Woking pod kątem pełnej wydajności i nadzorował debiuty modeli jak Artur (doszlifowany pod jego okiem), 750S, hipercar W1 oraz torowy Solus. Stabilizacja sprzedaży i ekspansja rynkowa – w tym plany SUV-a na poziomie Rolls-Royce Cullinan – przyniosły McLarenowi oddech, zwłaszcza po przejęciu przez arabski fundusz CYVN Holdings w 2024 roku.

Teraz, po zaledwie trzech latach , Leiters wraca do macierzystej firmy. Jego nominacja, ogłoszona 19 października 2025 roku, to nie przypadek: Rada Nadzorcza Porsche AG widzi w nim człowieka, który łączy niemiecką precyzję z brytyjską innowacyjnością i włoskim stylem. “Leiters to ekspert od rentowności w segmencie premium” – komentują analitycy z autoGALERIA. Jego kontrakt zakłada pełne skupienie na Porsche, bez rozproszenia rolami w Volkswagenie, co rozwiązuje bolączkę poprzedniego zarządzania.

Szef McLarena pokieruje Porsche

Kryzys Porsche: Elektryfikacja, która nie wypaliła i spadająca sprzedaż

Porsche, ikona motoryzacji z 19 zwycięstwami w Le Mans, znalazło się w najtrudniejszym momencie od dekad. W trzecim kwartale 2025 roku sprzedaż spadła o 20 procent rok do roku, marża operacyjna skurczyła się do rekordowo niskich 5 procent, a firma poniosła odpisy na 3,1 miliarda euro związane z restrukturyzacją. Kluczowym problemem okazała się agresywna elektryfikacja: model Taycan, flagowy elektryk, nie spełnił oczekiwań, przyczyniając się do porażki z indeksem DAX – elitarnym klubem 40 najbardziej dochodowych niemieckich spółek. Podobnie elektryczny Macan, wycofany z produkcji w 2024 roku z powodu słabego popytu i europejskich regulacji cyberbezpieczeństwa, nie osiągnął prognozowanych 500 tys. sztuk.Może to jeszcze nie czas na pełną elektryfikację . Użytkownicy potrzebują samochodów spalinowych i hybryd plug-in ,gdzie znajdzie zastosowanie nowa seria baterii CALT .

Zmiany geopolityczne pogorszyły sytuację: amerykańskie cła importowe uderzyły w eksport, zwłaszcza do USA, gdzie Porsche czerpie 30 procent przychodów. Na chińskim rynku, kluczowym dla premium, rosnąca konkurencja od lokalnych gigantów jak BYD i Nio obniżyła udziały marki. W efekcie, w sierpniu 2025 Oliver Blume ogłosił rezygnację z podwójnej roli – od 1 września skupia się wyłącznie na Volkswagenie, otrzymując nowy pięcioletni kontrakt. To decyzja inwestorów, w tym rodzin Porsche i Piëch, którzy krytykowali brak koncentracji na marce. Akcje Porsche AG spadły o kolejne 10 procent po ogłoszeniu wyników kwartalnych, a prognozy na 2026 rok mówią o marży poniżej 7 procent bez radykalnych zmian.

Dodatkowym ciosem jest wycofanie się z Le Mans i serii WEC po sezonie 2025 – decyzja oszczędnościowa na 50 milionów euro rocznie, symbolizująca koniec ery “endurance racing” dla marki. Porsche kieruje wzrok ku Formule E i IMSA, ale fani lamentują: “Le Mans bez Porsche to jak Tour de France bez Alp”. W tle szerszy kryzys branży: dostawcy jak Bosch likwidują tysiące etatów, a Volkswagen negocjuje sprzedaż Bugatti Rimacowi za miliard euro, by spieniężyć aktywa.

Strategie odbudowy: Hybrydy, SUV-y i powrót do korzeni

Leiters wchodzi do firmy z jasnym mandatem: przywrócić rentowność poprzez pragmatyzm. Jego plan, choć nieoficjalny, opiera się na trzech filarach. Po pierwsze, korekta elektryfikacji: nowy flagowy SUV K1, zapowiadany jako elektryk, zadebiutuje najpierw jako spalinowy i hybrydowy plug-in, z wersją bateryjną przesuniętą na 2032 rok. To echo sukcesu Cayenne – modelu, za który Leiters odpowiadał – i Purosangue w Ferrari. Hybrydy, łączące emocje spalin z efektywnością, mają stać się mostem do pełnej elektryfikacji, odpowiadając na słaby popyt na zeroemisyjne Porsche (tylko 15 procent sprzedaży w 2025).

Po drugie, optymalizacja produkcji i ekspansja: Leiters zna lipską fabrykę, gdzie planuje zwiększyć wydajność o 20 procent dzięki automatyzacji i redukcji kosztów. Skupienie na bestsellerach jak Cayenne i Macan (wracający w hybrydzie) ma podnieść sprzedaż do 350 tys. aut rocznie do 2027. Trzeci filar to innowacje premium: rozwój W1-inspired modeli torowych i wejście w nisze jak elektryczne hipercars we współpracy z Rimac, bez ryzykownych inwestycji w F1 (projekt odłożony na półkę).

Eksperci z rp.pl prognozują, że pod wodzą Leitarsa marża może wrócić do 15 procent w 2027 roku, jeśli uniknie pułapek ceł i regulacji UE. Ryzyka? Wysoka volatilność rynków i konkurencja od Tesla czy Lucid. Ale dla Porsche, marki z DNA , Leiters to szansa na renesans – połączenie doświadczenia z McLarena (stabilizacja sprzedaży) z korzeniami w Zuffenhausen.

Podsumowując, nominacja Michaela Leitarsa to sygnał nadziei dla Porsche w burzliwych czasach. W erze, gdy nawet ikony muszą ewoluować, jego misja przywrócenia rentowności może zdefiniować przyszłość niemieckiej motoryzacji.

Szef McLarena pokieruje Porsche
Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]
Krzysztof Janas

Krzysztof Janas jest dziennikarzem Serwisu Wiadomości.

1 comment on “Szef McLarena pokieruje Porsche. Ma przywrócić rentowność marki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *