Stonewalling – cichy zabójca związków.
Co musisz wiedzieć? – Stonewalling – cichy zabójca związków.
- Stonewalling to emocjonalne wycofanie i brak reakcji podczas konfliktu, spowodowane zalaniem fizjologicznym (tętno powyżej 100 uderzeń).
- Jest jednym z „Czterech Jeźdźców Apokalipsy” Gottmana – silnie zwiększa ryzyko rozpadu związku, zwłaszcza gdy staje się nawykiem.
- Skuteczną metodą radzenia sobie jest ustalenie zasad przerwy, praktykowanie self-soothing oraz – w trudniejszych przypadkach – terapia par.
Spis treści :

Coraz więcej par zgłasza się na terapię nie z powodu głośnych awantur, lecz właśnie z powodu… milczenia. Jedna strona próbuje rozmawiać, druga zamyka się w sobie, wychodzi z pokoju albo odpowiada półsłówkami. To zjawisko, które amerykański badacz relacji John Gottman nazwał stonewallingiem i uznał za jednego z „Czterech Jeźdźców Apokalipsy” – zachowań najsilniej zapowiadających rozpad związku.
WARTO PRZECZYTAĆ : Mgła mózgowa i zapominanie słów.
WARTO PRZECZYTAĆ : Siedem zwrotów, które brzmią lekceważąco.
Na czym dokładnie polega stonewalling?
Stonewalling – cichy zabójca związków. Stonewalling to emocjonalne odcięcie się podczas rozmowy, szczególnie konfliktowej. Osoba stosująca to zachowanie przestaje reagować, unika kontaktu wzrokowego, odpowiada monosylabami, wychodzi lub angażuje się w czynności zastępcze – scrolluje telefon, sprząta, włącza telewizor. Z zewnątrz wygląda to jak obojętność lub arogancja. W rzeczywistości najczęściej jest reakcją na przytłoczenie.
Badania Gottmana pokazały, że w momencie stonewallingu tętno osoby „budującej mur” potrafi przekroczyć 100 uderzeń na minutę. Organizm wchodzi w stan silnego stresu – zalewa go kortyzol i adrenalina. Rozmowa staje się wtedy niemożliwa, bo mózg dosłownie nie jest w stanie przetwarzać informacji w sposób racjonalny.
Ten artykuł, może być dla Ciebie interesujący: Pokrzywa – kiedyś chwast,dzisiaj superfood. – kliknij by przeczytać całość
Dlaczego to tak bardzo niszczy relacje?
Gdy jeden partner się zamyka, drugi czuje się odrzucony, nieważny i bezsilny. Frustracja rośnie, pojawia się presja, a to z kolei pogłębia wycofanie. Powstaje klasyczne błędne koło: krytyka – obrona – pogarda – stonewalling.
Według badań aż 85% osób stosujących stonewalling to mężczyźni, choć gdy robią to kobiety, jest to szczególnie silnym predyktorem rozwodu. Długotrwałe stosowanie tego mechanizmu prowadzi do emocjonalnego oddalenia, utraty intymności i poczucia samotności we dwoje.
Skąd się bierze stonewalling?
Najczęściej jest odpowiedzią na nagromadzoną negatywność w związku – szczególnie na krytykę i pogardę. Osoba, która stonewalluje, nie robi tego złośliwie. To mechanizm obronny: „Nie dam rady tego udźwignąć, więc się wyłączam”. Problem w tym, że partner tego nie wie i odbiera zachowanie jako karanie ciszą.

Jak sobie z tym radzić? Praktyczne wskazówki
Najskuteczniejszym antidotum jest wprowadzenie zasady przerwy. Pary powinny wcześniej ustalić neutralny sygnał – na przykład zdanie „Potrzebuję przerwy na 20–30 minut” albo gest uniesionych dłoni. Ważne, żeby przerwa była szanowana i nie była formą ucieczki.
W czasie przerwy kluczowe jest self-soothing, czyli samodzielne uspokajanie układu nerwowego. Gottman zaleca:
To może Cię zainteresować: Zsiadłe mleko- kiedyś pili je litrami
- wyjście na spacer,
- głębokie, spokojne oddychanie,
- słuchanie muzyki,
- rozluźnianie napiętych mięśni,
- skupienie uwagi na czymś neutralnym lub przyjemnym.
Po przerwie warto wrócić do rozmowy w łagodniejszy sposób.
Dr hab. n. med. Katarzyna Nowak, psychoterapeutka par z Krakowa, podkreśla: „Stonewalling nie jest zwykle aktem agresji, tylko sygnałem, że ktoś jest zalany emocjami. Najlepsze, co może zrobić partner, to zamiast naciskać – zaproponować przerwę. To pokazuje szacunek dla granic drugiej osoby i jednocześnie dba o własne potrzeby.”
Kiedy szukać pomocy specjalisty?
Jeśli stonewalling pojawia się regularnie, a przerwy nie pomagają, warto rozważyć terapię par opartą na metodzie Gottmana. Terapeuta uczy rozpoznawania sygnałów zalania, skutecznej komunikacji i budowania bezpiecznej więzi. Im wcześniej para zgłosi się po pomoc, tym większe szanse na trwałe zmiany.
Więcej informacji o podobnej tematyce znajdziesz tutaj: Pokrzywa – kiedyś chwast,dzisiaj superfood.
Podsumowanie
Stonewalling nie jest zwykłym milczeniem. To fizjologiczna reakcja na przytłoczenie, która jednak w skutkach działa destrukcyjnie na związek. Kluczem do zmiany nie jest „przełamywanie muru”, lecz wspólne nauczenie się, jak go nie budować – poprzez szacunek dla granic, umiejętność uspokajania siebie i powracanie do rozmowy jako zespół.
Czy w Twoim związku też czasem pojawia się mur milczenia? Zamiast go rozbijać siłą, warto nauczyć się go omijać razem.


