Biznes

Psychologia handlu w marketach ma się dobrze. Jak nas nakłaniają do zakupów?

Psychologia handlu w marketach

Co musisz wiedzieć? Psychologia handlu w marketach

  • Supermarkety są precyzyjnie zaprojektowane pod kątem psychologii konsumenckiej – efekt prawej strony, złote półki, zapachy i muzyka to narzędzia zwiększające wartość koszyka zakupowego, działające często poza świadomością klienta
  • Rozmieszczenie produktów pierwszej potrzeby jak najdalej od wejścia, manipulacja tempem muzyki i aromatyzacja powietrza to tylko część rozbudowanego systemu wpływu, który generuje miliardy dodatkowych przychodów dla sieci handlowych.
  • Świadomy klient wyposażony w listę zakupów, koszyk zamiast wózka i wiedzę o mechanizmach retailowej psychologii jest w stanie znacząco ograniczyć impulsywne wydatki.
Psychologia handlu w marketach

Wchodzisz do supermarketu po mleko i chleb. Wychodzisz z pełnym wózkiem, wydając trzy razy więcej, niż planowałeś. Brzmi znajomo? To nie przypadek, zbieg okoliczności ani chwilowa słabość woli. To precyzyjnie zaprojektowany system psychologiczny, w którym każdy metr kwadratowy powierzchni handlowej, każde ustawienie regału i każdy zapach unoszący się przy piekarni został przemyślany przez specjalistów od consumer behavior. Witaj w świecie retailowej psychologii – jednej z najbardziej dochodowych nauk stosowanych XXI wieku.

WARTO PRZECZYTAĆ : Psychologia handlu w marketach

Efekt Prawej Strony – Dlaczego Skręcamy w Prawo

Psychologia handlu w marketach .Jednym z najbardziej fundamentalnych odkryć psychologii handlu jest tak zwany efekt prawej strony. Zdecydowana większość klientów – szacuje się, że nawet 90 procent w krajach zachodnich – po wejściu do sklepu instynktownie skręca w prawo i porusza się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Zjawisko to zostało po raz pierwszy szczegółowo opisane przez amerykańskiego badacza Paco Underhilla w jego przełomowej książce poświęconej zachowaniom zakupowym, i od tamtej pory stało się żelazną zasadą projektowania przestrzeni handlowej.

Skąd bierze się ten odruch? Naukowcy wskazują na kilka nakładających się mechanizmów. W kulturach prawostronnego ruchu drogowego mózg jest przyzwyczajony do poruszania się prawą stroną przestrzeni jako naturalną i bezpieczną. Dla osób praworęcznych – stanowiących około 85–90 procent populacji – prawa strona jest stroną dominującą, a więc bardziej aktywną percepcyjnie. Do tego dochodzi ewolucyjny nawyk skanowania przestrzeni od lewej do prawej, związany z kierunkiem pisma w kulturach zachodnich.

Projektanci sklepów doskonale wiedzą o tym mechanizmie i bezlitośnie go wykorzystują. Wejście do marketu jest niemal zawsze zlokalizowane po prawej stronie bryły budynku lub w centrum z wyraźnym przekierowaniem klientów w prawo. Tuż przy wejściu celowo zostawia się tak zwaną strefę dekompresji – pusty lub mało towarowy obszar, w którym klient mentalnie przechodzi ze świata zewnętrznego do świata sklepu. Następnie przestrzeń jest zaprojektowana tak, by naturalny ruch prawoskrętny prowadził klienta przez jak największą liczbę kategorii produktowych, zanim dotrze do tego, po co faktycznie przyszedł.

Dowiedz się więcej w tym temacie: Cząsteczki włókna szklanego w wodzie – czy to nowe zagrożenie dla środowiska?

Psychologia handlu w marketach

Regały, Zapachy i Muzyka – Architektura Wpływu

Efekt prawej strony to dopiero początek. Psychologia handlu dysponuje znacznie bogatszym arsenałem narzędzi, które działają na klientów często całkowicie poza ich świadomością.

Rozmieszczenie produktów na regałach podlega ścisłej hierarchii wpływu. Towary na wysokości oczu – tak zwana złota półka – sprzedają się kilkukrotnie lepiej niż te umieszczone przy podłodze lub na najwyższych poziomach. To właśnie na złotej półce znajdziesz produkty z najwyższą marżą dla sieci handlowej, nie koniecznie te najwyższej jakości. Produkty dla dzieci umieszczane są znacznie niżej – na wysokości wzroku dziecka, by maluch mógł je dostrzec i zacząć wywierać presję na rodzicu. Mechanizm prosty, skuteczny i stosowany od dekad.

Produkty pierwszej potrzeby – mleko, chleb, jajka, masło – są świadomie umieszczane jak najdalej od wejścia. Klient, który przyszedł tylko po te kilka rzeczy, musi przejść przez cały sklep, mijając setki innych produktów. Każdy dodatkowy metr drogi to statystycznie wyższy rachunek. Badania pokazują, że wraz z każdą dodatkową minutą spędzoną w sklepie wartość koszyka zakupowego rośnie o określony procent.

To może Cię zainteresować: Silnik może pracować bez problemów latami, o to kilka praktycznych porad

Zmysł węchu jest w przestrzeni handlowej eksploatowany równie bezwzględnie. Zapach świeżego pieczywa unoszący się przy wejściu do strefy piekarniczej nie jest przypadkowy – w większości nowoczesnych supermarketów jest on wzmacniany lub wręcz sztucznie generowany przez systemy aromatyzacji powietrza. Aromat kawy przy ekspresie samoobsługowym, zapach świeżych kwiatów przy wejściu, cytrusowe nuty w strefie warzywno-owocowej – wszystko to buduje emocjonalny nastrój, który psycholodzy konsumenccy nazywają approach motivation, czyli chęcią zbliżenia się i eksplorowania przestrzeni.

Muzyka odgrywa rolę równie subtelną, co potężną. Wolniejsze tempo muzyki w tle sprawia, że klienci poruszają się wolniej i spędzają w sklepie więcej czasu. Głośniejsza muzyka działa pobudzająco i sprzyja impulsywnym decyzjom zakupowym. Sieci handlowe inwestują w dedykowane playlisty komponowane przez specjalistów od audio brandingu, dostosowane do pory dnia i docelowego profilu klienta.

Oświetlenie, temperatura powietrza, szerokość alejek, rozmieszczenie luster i kształt wózków zakupowych – każdy z tych elementów był przedmiotem badań i optymalizacji. Szersze wózki zachęcają do wkładania większej liczby produktów. Lustra przy strefach z alkoholem spowalniają ruch i zwiększają czas ekspozycji na produkt. Chłodniejsza temperatura w strefie nabiału i cieplejsza przy pieczywie odpowiadają zarówno wymogom przechowalniczym, jak i psychologicznym skojarzeniom z jakością produktu.

Zobacz także: Dlaczego warto płakać? Sposób na stres i złe emocje

Świadomy Klient – Czy Można Wygrać z Systemem?

Wiedza o mechanizmach psychologii handlu rodzi naturalne pytanie: czy świadomość tych technik pozwala się przed nimi obronić? Odpowiedź jest częściowa – tak, lecz tylko do pewnego stopnia. Badania pokazują, że nawet osoby doskonale znające mechanizmy retailowej psychologii są na nie podatne, ponieważ większość z nich działa na poziomie podświadomym, omijając racjonalną kontrolę.

Skuteczną ochroną okazuje się lista zakupów – prosta, ale niezwykle efektywna. Klienci robiący zakupy z listą wydają średnio od 20 do 30 procent mniej niż ci, którzy wchodzą do sklepu bez planu. Zakupy po posiłku redukują efekt głodowych impulsów zakupowych. Koszyk zamiast wózka fizycznie ogranicza pojemność i tym samym wartość zakupów. Wejście do sklepu konkretnym wejściem i świadome wybranie własnej trasy zamiast podążania za projektantem przestrzeni to kolejne narzędzie odzyskiwania kontroli.

Jednak być może najważniejsza jest sama świadomość. Każdy, kto wie, dlaczego skręca w prawo, dlaczego zatrzymuje się przy złotej półce i dlaczego zapach pieczywa sprawia, że nagle czuje głód, ma w rękach narzędzie, którego nie da się kupić na żadnym regale – niezależnie od tego, na jakiej wysokości jest umieszczony.

Psychologia handlu w marketach
Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]
Kamil Waleruk

Kamil Waleruk jest dziennikarzem zajmującym się biznesem, tematami społecznymi oraz nauką i nowymi technologiami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *