Zdrowie i Uroda

Polacy coraz więcej wydają na suplementy.

Polacy coraz więcej wydają na suplementy.

Co musisz wiedzieć? – Polacy coraz więcej wydają na suplementy.

  • Suplementacja w Polsce coraz częściej dotyczy nie tylko witamin i minerałów, ale również snu, stresu, energii i ogólnego samopoczucia. Najnowsze badanie opublikowane w Scientific Reports potwierdza dużą popularność takich preparatów.
  • Wellness staje się stałym elementem domowych wydatków. 60 proc. badanych Polaków deklarowało w ostatnim roku wydatki na produkty lub usługi związane z wellness, a suplementy i witaminy należały do najpopularniejszych kategorii.
  • Największy potencjał wzrostu mają produkty odpowiadające na konkretne potrzeby, takie jak sen, stres, regeneracja czy koncentracja. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę na konieczność większej świadomości możliwych interakcji i bezpiecznego stosowania suplementów.
Polacy coraz więcej wydają na suplementy.

Polacy coraz chętniej sięgają po suplementy nie tylko wtedy, gdy chcą uzupełnić dietę. Rosnące zainteresowanie preparatami wspierającymi sen, odporność, energię czy codzienne samopoczucie pokazuje szerszą zmianę na rynku zdrowia i wellness. Najnowsze badania sugerują, że dla części konsumentów suplementacja staje się elementem stylu życia, a nie jedynie reakcją na konkretny niedobór.

WARTO PRZECZYTAĆ : Dlaczego z wiekiem budzimy się coraz wcześniej?

Suplement już nie tylko na niedobór

Polacy coraz więcej wydają na suplementy. Jeszcze kilka lat temu typowy koszyk suplementacyjny kojarzył się przede wszystkim z witaminą D, magnezem, witaminą C czy preparatami wspierającymi odporność. Dziś lista oczekiwań konsumentów jest znacznie dłuższa.

Chodzi o sen, stres, koncentrację, energię, regenerację czy ogólnie rozumiany dobrostan.

To nie jest wyłącznie marketingowa obserwacja. Badanie opublikowane w lipcu 2026 roku w czasopiśmie Scientific Reports, przeprowadzone wśród 798 osób dorosłych w Polsce, wykazało, że preparaty stosowane w celu poprawy nastroju i radzenia sobie ze stresem są szeroko obecne w codziennych wyborach konsumentów. W grupie badanej 23,06 proc. osób deklarowało aktualne stosowanie takich produktów, a kolejne 37,22 proc. korzystało z nich w przeszłości.

Wśród najczęściej wykorzystywanych składników znalazły się m.in. ashwagandha (Withania somnifera), melisa oraz melatonina.

„Dobre samopoczucie” staje się osobną potrzebą

Zmienia się również powód, dla którego konsumenci kupują suplementy.

W badaniu obejmującym 3588 osób z Polski, Niemiec i Wielkiej Brytanii poprawa samopoczucia była jednym z głównych motywów suplementacji. W całej analizowanej grupie wskazało ją 49,44 proc. respondentów, a poprawę zdrowia – 43,56 proc.

To ważna wskazówka dla rynku. Konsument coraz częściej nie szuka produktu „na coś”, lecz produktu, który ma pomóc mu funkcjonować lepiej na co dzień.

Eksperci rynku zdrowia określają ten kierunek jako przejście od leczenia problemu do profilaktyki i zarządzania własnym dobrostanem. Podobny trend widać również poza Polską. Analizy rynku niemieckiego wskazują na rosnące zainteresowanie preparatami wspierającymi dobre samopoczucie psychiczne i funkcje poznawcze, natomiast we Francji rośnie znaczenie produktów związanych ze stresem, snem, energią i zdrowym starzeniem.

Polska na tle Europy. Tu potrzebna jest ostrożność

Często pojawia się teza, że Polacy wydają na suplementy więcej niż Niemcy i Francuzi. Warto jednak rozdzielić dwie kwestie: wartość całego rynku oraz wydatki przypadające na jednego mieszkańca.

To także może być dla Ciebie interesujące: Zsiadłe mleko- kiedyś pili je litrami

Dostępne publicznie zestawienia nie dają podstaw do przedstawienia jednego, bezdyskusyjnego rankingu wydatków Polski, Niemiec i Francji bez sięgnięcia do płatnych baz rynkowych i przyjęcia identycznej metodologii dla wszystkich trzech państw.

Nie zmienia to faktu, że polski rynek suplementów ma wyraźny potencjał wzrostu. Według analizy Euromonitora z 2025 roku sprzedaż suplementów w Polsce ma rosnąć w kolejnych latach, czemu sprzyjają m.in. starzenie się społeczeństwa, większa koncentracja na profilaktyce oraz rosnąca świadomość zdrowotna. Autorzy wskazują również, że w 2026 roku większa pewność finansowa konsumentów może sprzyjać zainteresowaniu bardziej wyspecjalizowanymi produktami.

To właśnie dlatego bardziej interesujący od samego porównania z Niemcami czy Francją jest kierunek zmian: co Polacy kupują i czego oczekują od suplementacji.

Ekspert: problemem może być nie sam suplement, ale sposób jego stosowania

„Suplementy i preparaty OTC stosowane w celu poprawy nastroju i redukcji stresu są szeroko używane w Polsce” – wskazują autorzy najnowszego badania opublikowanego w Scientific Reports.

Badanie Aleksandry Brzozowskiej i Jakuba Grabowskiego, związanych z Gdańskim Uniwersytetem Medycznym, pokazuje jednocześnie mniej wygodną stronę tego trendu. Ponad połowa aktualnych użytkowników badanych preparatów przyjmowała równocześnie regularne leki, ale tylko około jedna czwarta informowała o suplementacji lekarza.

To istotne, ponieważ „naturalny” nie zawsze oznacza obojętny dla organizmu. Problemem może być także łączenie kilku produktów zawierających te same lub podobnie działające składniki.

Już wcześniejsze polskie badania pokazywały, że część konsumentów przyjmuje jednocześnie wiele suplementów. W jednym z badań 24 proc. respondentów deklarowało stosowanie więcej niż jednego preparatu dziennie. Autorzy zwracali uwagę również na przypadki bardzo wysokiego spożycia niektórych witamin i minerałów.

Polacy coraz więcej wydają na suplementy.

Dlaczego ten trend przyspiesza właśnie teraz?

Powodów jest kilka.

To także może być dla Ciebie interesujące: Pokrzywa – kiedyś chwast,dzisiaj superfood.

Po pierwsze, codzienne życie jest coraz bardziej nastawione na wydajność. Sen, koncentracja, regeneracja i poziom energii przestały być wyłącznie prywatnymi problemami – stały się elementami stylu życia.

Po drugie, suplementy są łatwo dostępne. Można je kupić w aptece, sklepie, drogerii czy internecie, a coraz większą rolę odgrywają także media społecznościowe i rekomendacje influencerów.

Po trzecie, rośnie zainteresowanie personalizacją. Konsument nie chce już koniecznie „witaminy dla każdego”. Szuka rozwiązania dopasowanego do konkretnej potrzeby: lepszego snu, większej koncentracji, regeneracji po treningu albo wsparcia w okresie zwiększonego stresu.

Ten trend obserwowany jest także na dojrzałych rynkach zachodnich. We Francji Euromonitor wskazuje na rosnące znaczenie spersonalizowanego żywienia, aplikacji monitorujących suplementację oraz produktów kierowanych do konkretnych potrzeb zdrowotnych.

Wellness wchodzi do domowych budżetów

Skala zainteresowania jest szersza niż sam rynek suplementów.

Według badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce i Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH, w ciągu ostatnich 12 miesięcy wydatki na produkty lub usługi związane z wellness poniosło 60 proc. badanych Polaków. Regularne wydatki zadeklarowało 22,6 proc., a sporadyczne 37,4 proc. Najpopularniejszymi kategoriami były właśnie suplementy i witaminy oraz kosmetyki i pielęgnacja.

To może Cię zainteresować: Pokrzywa – kiedyś chwast,dzisiaj superfood.

Co istotne, nie musi to oznaczać gwałtownego przechodzenia konsumentów do drogich produktów premium. Według tego samego badania ponad 79 proc. osób wydających na wellness przeznacza na ten cel do 300 zł miesięcznie.

Rynek może więc rosnąć nie dlatego, że każdy konsument zaczyna kupować kosztowne zestawy, lecz dlatego, że coraz więcej osób regularnie przeznacza niewielkie kwoty na produkty odpowiadające konkretnym potrzebom.

Nie chodzi już tylko o „więcej suplementów”

Najważniejsza zmiana może być bardziej subtelna.

Rynek przesuwa się od prostego modelu „uzupełniam niedobór” w kierunku modelu „chcę lepiej zarządzać swoim samopoczuciem”. To otwiera przestrzeń dla produktów bardziej wyspecjalizowanych, ale jednocześnie zwiększa wymagania wobec producentów i konsumentów.

Liczyć będzie się nie tylko skład, ale również jakość informacji, przejrzystość etykiety i wiarygodność źródeł. Im bardziej suplementacja staje się elementem codziennego stylu życia, tym ważniejsza będzie umiejętność odróżniania dobrze uzasadnionych rozwiązań od obietnic, które brzmią lepiej, niż wynikałoby to z dowodów naukowych.

To właśnie tutaj rośnie znaczenie ekspertów, edukacji i rzetelnie opracowanych materiałów o żywieniu oraz zdrowiu. Dla konsumenta najlepszym rozwiązaniem nie musi być przecież największa liczba produktów w szafce, lecz świadomy wybór kilku rzeczy rzeczywiście odpowiadających jego potrzebom.

Polacy coraz wyraźniej pokazują, że są gotowi inwestować w dobre samopoczucie. Pytanie brzmi więc nie tylko, ile jeszcze wydamy na suplementy, ale przede wszystkim: czy wraz ze wzrostem wydatków będzie rosła także nasza wiedza o tym, co naprawdę ma sens?

Podsumowanie

Polski rynek suplementów wchodzi w kolejną fazę rozwoju. Konsument coraz częściej kupuje nie tyle „witaminę”, ile obietnicę lepszego funkcjonowania na co dzień. To trend widoczny także w Niemczech i Francji, choć dokładne porównanie wydatków między krajami wymaga korzystania z jednolitych, komercyjnych baz rynkowych.

Jedno wydaje się pewne: dobre samopoczucie przestaje być dodatkiem do zdrowego stylu życia. Staje się jego osobną kategorią – i coraz częściej ma swoją cenę.

Polacy coraz więcej wydają na suplementy.
Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]

Tagi:

Krzysztof Janas

Krzysztof Janas jest dziennikarzem Serwisu Wiadomości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *