Oszukane kawy – Oto czym zastępują ziarna
Co musisz wiedzieć? – Oszukane kawy – Oto czym zastępują ziarna
- W tanich mielonych kawach regularnie wykrywa się cykorię, zboża, kukurydzę i inne roślinne wypełniacze zamiast prawdziwych ziaren.
- Proceder wynika z chęci utrzymania niskiej ceny przy rosnących kosztach surowca i jest trudniejszy do zauważenia w produktach mielonych.
- Świadomy wybór (ziarna zamiast mielonej, transparentni producenci) znacząco ogranicza ryzyko kupienia „kawy”, która kawą nie jest.
Spis treści :

Coraz więcej Polaków pije kawę, która tylko z nazwy jest kawą. Badania laboratoryjne i kontrole inspekcji handlowych pokazują, że w tanich mielonych mieszankach zamiast ziaren arabiki czy robusty pojawiają się dodatki, o których konsumenci nie mają pojęcia. Problem nie dotyczy wyłącznie najtańszych produktów z dyskontów – pojawia się także w kawach oferowanych w automatycznych ekspresach i w części importowanych marek.
WARTO PRZECZYTAĆ : Co to jest kopi joss?- kawa z Indonezji
Co dokładnie ląduje w opakowaniu zamiast kawy?
Oszukane kawy – Oto czym zastępują ziarna .Najczęściej wykrywanymi substytutami są:
- prażona cykoria
- jęczmień i inne zboża
- kukurydza
- soja
- żołędzie
- a w skrajnych przypadkach nawet mielone pestki daktyli lub inne roślinne odpady.
Te składniki po prażeniu i zmieleniu dają ciemny kolor oraz gorzkawy posmak, który wielu osobom kojarzy się z „mocną kawą”. Problem w tym, że nie zawierają kofeiny w ilościach charakterystycznych dla prawdziwej kawy, a ich profil aromatyczny jest zupełnie inny. Konsument płaci więc za produkt, który tylko udaje kawę.
Dane z kontroli przeprowadzonych w ostatnich latach przez inspekcje sanitarne i handlowe w Europie Środkowej wskazują, że odsetek próbek mielonej kawy z nieprawidłowym składem waha się – w zależności od kategorii cenowej – od kilku do nawet kilkunastu procent. Największe ryzyko dotyczy produktów luzem oraz tanich opakowań bez pełnej transparentności składu.
Jeśli ciekawi Cię ten temat, to tutaj mamy drugi artykuł o podobnej tematyce: Pokrzywa – kiedyś chwast,dzisiaj superfood.
Dlaczego proceder się opłaca?
Ziarna wysokiej jakości arabiki są drogie. Ceny na giełdach kawy w ostatnich sezonach były bardzo zmienne, a koszty transportu i logistyki dodatkowo podbiły ceny detaliczne. Producenci, którzy chcą utrzymać niską cenę półki, szukają tańszych wypełniaczy. Cykoria i zboża kosztują ułamek tego, co prawdziwe ziarno. Po prażeniu różnica smakowa dla niewprawionego konsumenta bywa trudna do uchwycenia – szczególnie gdy kawa jest mocno zaparzona lub podawana z dużą ilością mleka.
Eksperci podkreślają, że problem nie jest nowy. Już w XIX wieku w Europie powszechnie mieszano kawę z cykorią. Dziś jednak skala produkcji i globalne łańcuchy dostaw sprawiają, że fałszerstwa są trudniejsze do wykrycia bez specjalistycznych badań laboratoryjnych (m.in. analiz DNA roślinnego czy chromatografii).
Głos eksperta
– Konsumenci często kierują się wyłącznie ceną i kolorem naparu. Tymczasem prawdziwa kawa ma charakterystyczny profil aromatyczny i zawartość kofeiny, której nie da się w pełni zastąpić. Największe ryzyko dotyczy produktów mielonych – mówi dr Anna Kowalska, specjalistka ds. bezpieczeństwa żywności i jakości produktów roślinnych, związana z badaniami nad autentycznością kawy. – W przypadku ziaren całościowych oszustwo jest trudniejsze, bo widać je gołym okiem. W mielonej kawie wszystko znika.
Jej obserwacje potwierdzają wyniki niezależnych testów konsumenckich prowadzonych w ostatnich latach: im niższa cena za kilogram i im bardziej „uniwersalna” nazwa produktu, tym większe prawdopodobieństwo, że w składzie znajdą się dodatki roślinne niebędące kawą.
Ten artykuł, może być dla Ciebie interesujący: Zsiadłe mleko- kiedyś pili je litrami – kliknij by przeczytać całość
Dlaczego to ważne właśnie teraz?
Polacy piją coraz więcej kawy – zarówno w domu, jak i poza nim. Rynek ekspresów automatycznych i kapsułkowych rośnie, a wraz z nim popyt na tanie mieszanki. Jednocześnie rośnie świadomość konsumentów dotycząca jakości żywności. Coraz więcej osób chce wiedzieć, co dokładnie pije i skąd pochodzi produkt. W tym kontekście temat autentyczności kawy przestaje być niszowym zagadnieniem branżowym – staje się kwestią codziennego wyboru.
Brak wiedzy o tym, czym naprawdę jest „kawa” w niektórych opakowaniach, prowadzi do dwóch skutków. Po pierwsze – do rozczarowania smakiem (wiele osób uważa, że „po prostu nie lubią kawy”, podczas gdy piją głównie substytuty). Po drugie – do niepotrzebnego wydawania pieniędzy na produkt, który nie dostarcza tego, za co płacimy.
Jeśli ciekawi Cię ta tematyka, to tutaj mamy inny artykuł w tej tematyce: Pokrzywa – kiedyś chwast,dzisiaj superfood.

Co może zrobić świadomy konsument?
Najprostszym sposobem na ograniczenie ryzyka jest wybór kawy w ziarnach zamiast mielonej – zwłaszcza gdy pochodzenie i stopień prażenia są jasno opisane. Warto też zwracać uwagę na producentów, którzy publikują wyniki badań lub współpracują z niezależnymi laboratoriami. Coraz więcej marek stawia na transparentność właśnie dlatego, że rosnąca grupa klientów tego wymaga.
Nie chodzi o to, by demonizować całą kategorię tanich kaw. Chodzi o to, by wiedzieć, za co się płaci. Bo różnica między prawdziwą kawą a jej roślinnych zamiennikiem nie jest jedynie kwestią smaku – to także różnica w zawartości kofeiny, olejków eterycznych i całego kompleksu związków, które sprawiają, że kawa jest kawą.
Podsumowanie
Oszustwa w kawie nie są problemem marginalnym. Substytuty – cykoria, zboża, kukurydza – pojawiają się w produktach, które wielu z nas kupuje codziennie. Im więcej wiemy o tym procederze, tym trudniej jest nas oszukać. A świadomy wybór zaczyna się od prostego pytania: czy to, co właśnie zaparzam, naprawdę jest kawą ?


