News

Koniec z dominacją GPS? Nowość w nawigacji bez satelitów

Koniec z dominacją GPS?

Co musisz wiedzieć? Koniec z dominacją GPS?

  • Koniec z dominacją GPS? Nowość bez satelitów . GPS ma poważne słabości — jest podatny na zakłócenia, zawodzi w budynkach i tunelach, a jego precyzja rzędu kilku metrów nie wystarcza dla nowoczesnych technologii autonomicznych.
  • Nowe systemy nawigacji — kwantowe żyroskopy, sieci naziemne 5G oraz mapy grawitacyjne i magnetyczne — mogą zapewnić centymetrową dokładność bez udziału satelitów.
  • Technologia ta ma kluczowe znaczenie dla autonomicznych pojazdów, zastosowań wojskowych oraz precyzyjnego rolnictwa i robotyki medycznej
Koniec z dominacją GPS?

Przez dekady GPS był niekwestionowanym królem nawigacji. Smartfony, samochody, statki, samoloty, drony — wszystkie te urządzenia polegały na sygnałach płynących z orbity, by wiedzieć, gdzie się znajdują. Jednak era bezwarunkowego zaufania do satelitów może powoli dobiegać końca. Naukowcy i inżynierowie na całym świecie intensywnie pracują nad alternatywnymi systemami lokalizacji, które obiecują coś, czego GPS nigdy nie był w stanie zapewnić — centymetrową precyzję działającą wszędzie, nawet tam, gdzie sygnał satelitarny jest zablokowany lub celowo zakłócany.

WARTO PRZECZYTAĆ : AI przejmie większość prac umysłowych, czy jest się czego bać?

Dlaczego GPS przestaje wystarczać?

Koniec z dominacją GPS? Nowość bez satelitów .GPS to technologia imponująca, ale jednocześnie zaskakująco krucha. Sygnał satelitarny jest słaby — porównywalny z blaskiem żarówki obserwowanej z odległości kilkudziesięciu tysięcy kilometrów. Wystarczy wejść do budynku, zjechać do tunelu, znaleźć się w gęstej zabudowie miejskiej, a dokładność lokalizacji dramatycznie spada. Do tego dochodzi poważniejszy problem: podatność na zakłócenia i spoofing, czyli celowe fałszowanie sygnału GPS.

W obliczu rosnących napięć geopolitycznych coraz więcej krajów i podmiotów niepaństwowych sięga po zagłuszarki i spofery GPS. Skutki bywają poważne — od dezorientacji statków cywilnych po zakłócenia operacji wojskowych. Rosja od lat stosuje zagłuszanie GPS na szeroką skalę w regionach konfliktów, a incydenty z mylonymi lokalizacjami samolotów nad Bliskim Wschodem stały się niemal codziennością. To jasno pokazuje, że świat potrzebuje czegoś więcej niż jednego, scentralizowanego systemu opartego na sygnałach z kosmosu.

Precyzja standardowego GPS to najczęściej od trzech do pięciu metrów. Dla pieszego wystarczy, ale dla autonomicznego pojazdu poruszającego się z prędkością stu kilometrów na godzinę, chirurgicznego robota czy drona dostarczającego przesyłki — to przepaść między sukcesem a katastrofą.

Jeśli ciekawi Cię ta tematyka, to tutaj mamy inny artykuł w tej tematyce: Sucha skóra to nie tylko efekt zimy

Koniec z dominacją GPS?

Nawigacja inercyjna, fale radiowe i mapy kwantowe — nowa era lokalizacji

Odpowiedzią na słabości GPS jest nie jedna, lecz kilka równolegle rozwijanych technologii, które mogą działać samodzielnie lub wzajemnie się uzupełniać.

Pierwszą z nich jest zaawansowana nawigacja inercyjna (INS). Tradycyjne systemy INS działały na zasadzie zliczania drogi — mierzyły przyspieszenia i obroty urządzenia, by wyliczyć jego położenie bez jakiegokolwiek zewnętrznego sygnału. Problem polegał na kumulacji błędów — im dłużej urządzenie pracowało bez korekty, tym większy był błąd. Nowoczesne żyroskopy i akcelerometry oparte na technologii MEMS oraz nadchodzące czujniki kwantowe zmieniają tę równanie. Kwantowe żyroskopy atomowe osiągają precyzję nieosiągalną dla poprzednich generacji i mogą działać godzinami bez żadnej korekty zewnętrznej, utrzymując błąd poniżej jednego metra, a w najbardziej zaawansowanych wersjach — poniżej centymetra.

Drugą rewolucyjną ścieżką jest lokalizacja oparta na sygnałach radiowych obecnych w otoczeniu — tzw. signals of opportunity. Chodzi o wykorzystanie sygnałów telewizji naziemnej, sieci komórkowych 5G, a nawet stacji radiowych jako nieświadomych nadajników lokalizacyjnych. Firma Locata stworzyła naziemną sieć nadajników zdolnych zastąpić GPS z dokładnością do kilku centymetrów. Z kolei systemy oparte na 5G są w stanie triangulować pozycję urządzenia z precyzją poniżej pół metra w gęstych obszarach miejskich, gdzie GPS zawodzi najbardziej.

Trzecim, być może najbardziej futurystycznym kierunkiem są mapy grawitacyjne i magnetyczne. Każde miejsce na Ziemi ma unikatowy “odcisk palca” pola grawitacyjnego i magnetycznego. Urządzenie wyposażone w wystarczająco czuły grawimetr lub magnetometr może porównać swoje odczyty z uprzednio stworzoną mapą i ustalić swoją pozycję bez żadnego sygnału zewnętrznego. DARPA, agencja badań zaawansowanych Departamentu Obrony USA, finansuje projekty, które mają uczynić tę metodę praktyczną dla pojazdów autonomicznych i żołnierzy działających w zamkniętych środowiskach.

Kto najbardziej skorzysta na świecie bez GPS?

Konsekwencje wdrożenia precyzyjnej nawigacji bez satelitów są trudne do przecenienia. Przemysł motoryzacyjny czeka na tę technologię jak na zbawienie — autonomiczne samochody potrzebują wiedzieć, w którym pasie ruchu się znajdują, a nie tylko na której ulicy. Dokładna lokalizacja centymetrowa w czasie rzeczywistym, działająca niezależnie od pogody, zasięgu satelity i prób zagłuszania, to fundament, na którym można budować naprawdę bezpieczną autonomię pojazdów.

Dowiedz się więcej w tym temacie: Dlaczego warto jeść mniej?

Sektor wojskowy traktuje sprawę jeszcze poważniej. Żołnierz w budynku, dron w tunelu, okręt podwodny pod wodą — żaden z nich nie ma dostępu do GPS, a precyzyjna wiedza o własnej pozycji może decydować o życiu i śmierci. USA, Wielka Brytania, Chiny i Izrael przeznaczają miliardy dolarów na opracowanie systemów nawigacji alternatywnej, które będą odporne na każdy rodzaj zakłóceń.

Nie można zapominać o zastosowaniach cywilnych: inspekcje rurociągów prowadzone przez autonomiczne drony pod ziemią, roboty chirurgiczne operujące w głębi ciała ludzkiego, precyzyjne rolnictwo wymagające dokładności do centymetra przy opryskach i siewach — wszystko to zyska na dostępności niezawodnej lokalizacji bez satelitów.

GPS nie zniknie z dnia na dzień. Pozostanie ważnym elementem infrastruktury nawigacyjnej przez wiele lat. Jednak jego era jako jedynego i dominującego systemu lokalizacji powoli dobiega końca. Przyszłość należy do hybrydowych rozwiązań, które łączą sygnały satelitarne z nawigacją inercyjną, mapami kwantowymi i sieciami naziemnymi — tworząc system odporny, precyzyjny i wszechobecny. Centymetrowa rewolucja nawigacyjna właśnie się zaczyna.

Jeśli ciekawi Cię ta tematyka, to tutaj mamy inny artykuł w tej tematyce: AI przejmie większość prac umysłowych, czy jest się czego bać?

Koniec z dominacją GPS?

Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]
Krzysztof Janas

Krzysztof Janas jest dziennikarzem Serwisu Wiadomości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *