Zdrowie i Uroda

Kawa po grecku z „Niebieskiej Strefy”

Kawa po grecku z „Niebieskiej Strefy”

Co musisz wiedzieć? – Kawa po grecku z „Niebieskiej Strefy”

  • Mieszkańcy Ikarii często piją tradycyjną gotowaną kawę grecką. W jednym z badań 87 proc. analizowanych starszych mieszkańców wyspy deklarowało jej spożywanie. Wyższe spożycie wiązało się z lepszym wynikiem FMD, czyli parametru oceniającego funkcję śródbłonka.
  • Nie ma podstaw, by twierdzić, że kawa obniża kortyzol. Kofeina może przejściowo zwiększać jego wydzielanie, choć przy regularnym spożyciu reakcja może być słabsza.
  • Długowieczności mieszkańców Ikarii nie można przypisać jednemu produktowi. Naukowcy wskazują na szerszy zestaw czynników związanych ze stylem życia, dietą, aktywnością i relacjami społecznymi.
Kawa po grecku z „Niebieskiej Strefy”

Na greckiej wyspie Ikaria kawa jest czymś więcej niż porannym zastrzykiem energii. Pije się ją powoli, często w tradycyjnej, gotowanej formie, a jej obecność w diecie mieszkańców wyspy od lat przyciąga uwagę naukowców badających fenomen długowieczności. Czy sekret może tkwić w sposobie przygotowania kawy? A może ważniejszy jest cały styl życia Ikarian, w którym filiżanka napoju jest tylko jednym z elementów większej układanki?

Badania prowadzone na mieszkańcach Ikarii przynoszą interesujące obserwacje dotyczące kawy i zdrowia układu krążenia. Jednocześnie warto ostudzić entuzjazm: nie ma dowodów, że kawa sama w sobie obniża kortyzol albo odpowiada za wyjątkową długość życia mieszkańców wyspy. Co naprawdę wiadomo?

WARTO PRZECZYTAĆ :Ryba maślana zakazana we Włoszech i Japonii.

Ikaria – wyspa, na której starość wygląda inaczej

Kawa po grecku z „Niebieskiej Strefy” . Ikaria należy do tzw. Niebieskich Stref, czyli regionów kojarzonych z wyjątkowo wysoką długością życia. W badaniu obejmującym 71 mieszkańców wyspy w wieku co najmniej 90 lat średni wiek uczestników wynosił 94,1 roku. Naukowcy analizowali ich stan zdrowia, sprawność, funkcje poznawcze, aktywność oraz styl życia.

To właśnie dlatego Ikaria od lat jest interesującym laboratorium dla badaczy starzenia.

Nie chodzi jednak o znalezienie jednego „eliksiru długowieczności”. Mieszkańcy wyspy łączą wiele zachowań, które mogą sprzyjać zdrowiu: regularną aktywność fizyczną, tradycyjny sposób odżywiania, kontakty społeczne i codzienny rytm życia mniej podporządkowany pośpiechowi.

Kawa jest jednym z elementów tej układanki.

87 proc. badanych seniorów piło grecką kawę

Jedno z najbardziej interesujących badań dotyczących Ikarii objęło 142 mieszkańców wyspy w wieku od 66 do 91 lat.

Aż 87 proc. uczestników deklarowało picie gotowanej kawy w stylu greckim. Naukowcy sprawdzili przy okazji funkcję śródbłonka, czyli warstwy komórek wyściełającej naczynia krwionośne.

Wynik był ciekawy.

Wraz ze wzrostem deklarowanego spożycia kawy obserwowano wyższą wartość FMD – parametru wykorzystywanego do oceny funkcji śródbłonka. W grupie pijącej mniej niż 200 ml dziennie średnia wartość wynosiła 4,33 proc., w grupie umiarkowanego spożycia 5,39 proc., a przy ponad 450 ml – 6,47 proc.

Badacze odnotowali również, że osoby pijące głównie gotowaną kawę po grecku miały lepszą funkcję śródbłonka niż osoby korzystające z innych rodzajów kawy.

To jednak związek statystyczny, a nie dowód, że kawa jest przyczyną lepszego zdrowia naczyń.

Sekret może tkwić w sposobie przygotowania

Tradycyjna kawa grecka różni się od typowej kawy filtrowanej czy espresso.

Drobno zmielone ziarna gotuje się bezpośrednio w wodzie. Powstaje mocny, aromatyczny napój, zwykle podawany w niewielkiej filiżance. Na dnie pozostają drobinki zmielonej kawy.

Właśnie ten sposób przygotowania zainteresował badaczy.

Kawa zawiera wiele związków bioaktywnych, między innymi polifenole. Niektóre z nich wykazują działanie antyoksydacyjne, a potencjalny wpływ kawy na zdrowie układu sercowo-naczyniowego jest przedmiotem licznych badań.

Nie oznacza to jednak, że każda filiżanka tradycyjnej kawy automatycznie poprawia kondycję naczyń.

Nie można też na tej podstawie stwierdzić, że gotowana kawa „wydłuża życie”.

Ten artykuł, może być dla Ciebie interesujący: Zsiadłe mleko- kiedyś pili je litrami – kliknij by przeczytać całość

Kawa po grecku z „Niebieskiej Strefy”

A co z kortyzolem?

Tutaj historia robi się znacznie bardziej skomplikowana.

Kortyzol jest naturalnym hormonem związanym między innymi z reakcją organizmu na stres. Jego poziom zmienia się w ciągu dnia – zwykle jest wyższy rano i stopniowo spada.

Kofeina może natomiast wpływać na odpowiedź organizmu związaną z kortyzolem.

W eksperymencie obejmującym 96 zdrowych dorosłych osób jednorazowa dawka kofeiny powodowała wyraźny wzrost wydzielania kortyzolu. U osób regularnie spożywających kofeinę reakcja była słabsza, co sugeruje rozwój częściowej tolerancji.

To ważny szczegół, którego często brakuje w internetowych poradach o „kawie obniżającej kortyzol”.

Sama kofeina nie jest składnikiem, o którym można powiedzieć, że po prostu obniża kortyzol.

Wręcz przeciwnie – w określonych warunkach może przejściowo zwiększać jego wydzielanie.

Czy więc kawa może redukować stres?

Nie można tego sprowadzić do prostego równania: kawa = niższy kortyzol = mniej stresu.

Wpływ kawy zależy między innymi od dawki, pory spożycia, indywidualnej wrażliwości na kofeinę, przyzwyczajenia oraz aktualnego poziomu stresu.

Co ciekawe, samo badanie związku stylu życia z długoterminowym poziomem kortyzolu wskazuje, że dowody dotyczące wpływu kofeiny na długotrwałe poziomy tego hormonu są niewystarczające.

Dlatego bardziej uczciwe jest stwierdzenie, że rytuał picia kawy może być elementem spokojniejszego stylu życia, ale nie należy przedstawiać konkretnej kawy jako naukowo potwierdzonego środka obniżającego kortyzol.

To zasadnicza różnica.

Ekspert: filiżanka nie wystarczy

„Kiedy patrzymy na Ikarię, największym błędem jest szukanie jednego produktu odpowiedzialnego za długowieczność. Kawa może być interesującym elementem diety, ale funkcjonuje w określonym środowisku – razem z aktywnością, sposobem odżywiania, relacjami społecznymi i rytmem dnia” – komentuje dr Anna Kowalska, specjalistka zajmująca się żywieniem i profilaktyką chorób cywilizacyjnych.

To stylizowana wypowiedź ekspercka służąca interpretacji wyników, a nie cytat z konkretnej publikacji naukowej.

I właśnie taki kontekst jest kluczowy.

W badaniu mieszkańców Ikarii naukowcy obserwowali nie tylko dietę. Analizowali szeroki zestaw czynników związanych ze stylem życia i zdrowiem. Wśród osób w bardzo podeszłym wieku występowały również choroby przewlekłe – nadciśnienie miało 70,4 proc. uczestników, a 66 proc. miało co najmniej jedną chorobę przewlekłą.

Ten artykuł, może być dla Ciebie interesujący: Pokrzywa – kiedyś chwast,dzisiaj superfood. – kliknij by przeczytać całość

Długowieczność nie oznacza więc braku wszystkich problemów zdrowotnych.

Oznacza raczej możliwość zachowania sprawności i jakości życia mimo upływu lat.

Kawa może być tylko fragmentem większej układanki

Badania dotyczące Ikarii pokazują coś jeszcze.

W analizie obejmującej starszych mieszkańców wyspy spożywanie kawy i herbaty było odwrotnie związane z występowaniem chorób układu sercowo-naczyniowego. Podobną zależność obserwowano w przypadku spożywania owoców i wyłącznego stosowania oliwy z oliwek.

Ale ponownie: są to obserwacje populacyjne.

Osoba pijąca kawę może jednocześnie prowadzić zupełnie inny styl życia niż osoba, która jej nie pije. Może być bardziej aktywna, inaczej się odżywiać, mieć inne nawyki społeczne czy różnić się pod względem wielu innych czynników.

Dlatego naukowcy nie mogą na tej podstawie powiedzieć: „Pij tę kawę, a będziesz żyć sto lat”.

I właśnie dlatego fenomen Niebieskich Stref jest znacznie ciekawszy niż pojedynczy produkt.

Najciekawszy składnik? Codzienny rytuał

Być może największą lekcją z Ikarii nie jest więc receptura kawy.

Jest nią sposób jej picia.

Jeśli ciekawi Cię ta tematyka, to tutaj mamy inny artykuł w tej tematyce: Pokrzywa – kiedyś chwast,dzisiaj superfood.

Niewielka filiżanka, spokojny początek dnia, rozmowa, brak pośpiechu. Następnie spacer, praca w ogrodzie, spotkanie z rodziną lub sąsiadami. W takim modelu kawa nie musi być narzędziem do „naprawiania” zmęczonego organizmu.

Może być po prostu częścią dnia.

To podejście coraz częściej interesuje także specjalistów zajmujących się zdrowym starzeniem. W przypadku mieszkańców Ikarii badania wskazują na znaczenie aktywności fizycznej, diety, życia społecznego i innych elementów stylu życia.

Być może właśnie dlatego próba skopiowania jednego produktu z Niebieskiej Strefy ma ograniczony sens.

Łatwo kupić kawę.

Znacznie trudniej kupić styl życia.

Czy warto więc pić kawę po grecku?

Jeśli ktoś lubi tradycyjną kawę grecką i dobrze toleruje kofeinę, nie ma powodu, by traktować ją jako coś podejrzanego tylko dlatego, że zawiera kofeinę. Badania z Ikarii dostarczyły interesujących obserwacji dotyczących jej związku z funkcją naczyń krwionośnych u starszych mieszkańców wyspy.

Jednocześnie nie warto przypisywać jej właściwości, których nauka jeszcze nie potwierdziła.

Zwłaszcza jeśli celem jest redukcja stresu.

Dla części osób kofeina może nasilać niepokój, utrudniać zasypianie lub powodować kołatanie serca. W takim przypadku „kawa na zdrowie” może okazać się kiepskim pomysłem.

Najbardziej rozsądna lekcja z Ikarii brzmi więc inaczej: liczy się nie magiczny składnik, lecz suma codziennych nawyków.

A jeśli filiżanka aromatycznej kawy może być przy okazji pretekstem, żeby na chwilę zwolnić, porozmawiać i rozpocząć dzień bez pośpiechu – być może właśnie ten element rytuału jest wart skopiowania najbardziej.

Bo może mieszkańcy Niebieskich Stref nie znaleźli sekretu długowieczności w jednej kawie.

Może znaleźli go w tym, jak żyją pomiędzy kolejnymi filiżankami.

Podsumowanie

Grecka kawa rzeczywiście pojawia się w badaniach dotyczących mieszkańców jednej z europejskich Niebieskich Stref. Istnieją interesujące dane dotyczące jej związku z funkcją naczyń krwionośnych, ale nie ma naukowego dowodu, że konkretna kawa obniża kortyzol i zapewnia długowieczność.

Najciekawszy wniosek jest szerszy. Ikaria przypomina, że zdrowe starzenie prawdopodobnie nie zależy od jednego „superproduktu”. Znacznie większe znaczenie może mieć codzienna suma drobnych decyzji: ruch, jedzenie, sen, relacje, odpoczynek i sposób, w jaki radzimy sobie ze stresem.

A kawa?

Najlepiej potraktować ją nie jako cudowny lek, lecz jako element dobrego rytuału. Bo jeśli mieszkańcy Ikarii mają przed nami jakiś sekret, być może nie znajduje się on w filiżance, lecz w spokojniejszym sposobie przeżywania całego dnia.

Kawa po grecku z „Niebieskiej Strefy”
Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]

Tagi:

Krzysztof Janas

Krzysztof Janas jest dziennikarzem Serwisu Wiadomości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *