Zdrowie i Uroda

Dereń jadalny to surowiec żywności funkcjonalnej. Co o niej wiemy?

Dereń jadalny- surowiec żywności funkcjonalnej.

Co musisz wiedzieć? Dereń jadalny .

  • Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach zarejestrował dwie nowe odmiany derenia jadalnego — ‘Szafera’ i ‘Jutrzenka’ — przystosowane do mechanicznego zbioru i przetwórstwa przemysłowego, co otwiera drogę do towarowej uprawy na szeroką skalę.
  • Dereń jadalny jest odporny na mróz do −30°C i susze, nie wymaga środków ochrony roślin, a owocuje przez kilkadziesiąt lat — co czyni go jedną z najtańszych w utrzymaniu upraw sadowniczych, przy jednocześnie wysokiej cenie skupu (25–35 zł/kg).
  • Rosnący europejski rynek lokalnych „superfruits” i brak krajowej konkurencji sprawiają, że polscy producenci wchodzący teraz w tę niszę mogą budować przewagę przez lata — pod warunkiem wcześniejszego zabezpieczenia kontraktów skupu.
Dereń jadalny- surowiec żywności funkcjonalnej.

Przez dekady rósł na miedzach, w ogrodach działkowych i przy płotach. Potem niemal zniknął z polskiego krajobrazu żywnościowego. Dziś Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach ogłasza przełom: dwie nowe odmiany derenia jadalnego, lepiej dostosowane do uprawy towarowej, mogą sprawić, że ten zapomniany owoc stanie się jedną z najbardziej opłacalnych niszowych upraw sadowniczych w Polsce.

Cornus mas — dereń jadalny .Krzew z rodziny dereniowatych, naturalnie występujący w Europie Środkowej i Południowej. Owocuje w sierpniu–wrześniu. Owoce zawierają do 17% cukrów i wyjątkowo wysokie stężenie antocyjanów, witaminy C i kwasów organicznych. Długowieczny — dobrze pielęgnowane krzewy owocują nawet 100 lat.

Jeszcze w latach 70. i 80. słoiki z dżemem dereniowym stały w spiżarniach milionów polskich domów. Dereń rósł wszędzie — przy domach, na działkach, w parkach. Był owocem pospolitym, a przy tym wyjątkowo odpornym na choroby i mróz. Potem przyszła transformacja, supermarkety wypełniły się egzotycznymi owocami, a dereń odszedł w niepamięć. Dziś — po niemal trzydziestu latach — wraca, ale tym razem przez front drzwi nauki i rynku.

WARTO PRZECZYTAĆ : Kapary to mały owoc nazywany tarczą dla serca. Jedz, a serce ci podziękuje

Dwie nowe odmiany z Instytutu Ogrodnictwa

Badacze z Instytutu Ogrodnictwa — Państwowego Instytutu Badawczego w Skierniewicach zakończyli wieloletni program hodowlany, którego celem było stworzenie odmian derenia jadalnego przystosowanych do uprawy mechanicznej i przetwórstwa przemysłowego. Efektem pracy są dwie nowe odmiany, zarejestrowane w Centralnym Rejestrze Odmian i gotowe do wdrożenia w produkcji towarowej.

‘Szafera’

Odmiana o intensywnie czerwonych, dużych owocach (masa owocu powyżej 6 g). Charakteryzuje się równomiernym dojrzewaniem — kluczowym przy zbiorze mechanicznym. Wysoka zawartość antocyjanów czyni ją atrakcyjną dla przetwórstwa i suplementacji.

dojrzewanie: VIII–IX owoc powyżej 6 g ,zbiór mechaniczny

Więcej informacji o podobnej tematyce znajdziesz tutaj: Czy można odbudować łamliwe włosy?

‘Jutrzenka’

Odmiana o wcześniejszym terminie owocowania, owocach żółtoczerwonej barwy i łagodniejszym smaku. Lepiej sprawdza się w uprawach zorientowanych na rynek świeży i gastronomię. Krzew o zwartym pokroju, łatwiejszy w cięciu.

dojrzewanie: VII–VIII rynek świeży ,gastronomia

„Nowe odmiany to odpowiedź na konkretną lukę rynkową. Dotychczas dereń jadalny uprawiany w Polsce pochodził głównie ze starych, nieselektywnych nasadzeń, gdzie owoce były małe i dojrzewały nieregularnie. To wykluczało go z przetwórstwa przemysłowego. Teraz mamy materiał, który spełnia wymagania linii produkcyjnych.”

Dr Piotr Latocha, sadownik i fitogenetyk, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, autor licznych publikacji o rzadkich gatunkach owocowych

Dereń jadalny- surowiec żywności funkcjonalnej.

Dlaczego dereń, dlaczego teraz?

Odpowiedź leży w kilku równoległych trendach, które zbiegły się w jednym momencie. Po pierwsze: rosnący popyt na tzw. superfoods o lokalnym pochodzeniu. Zachodni konsumenci od lat sięgają po jagody goji, acai czy aronia — tymczasem dereń jadalny pod względem zawartości antocyjanów i witaminy C bije większość z nich. Europejski rynek suplementów diety opartych na lokalnych owocach rośnie w tempie ponad 8% rocznie.

Po drugie: zmiany klimatyczne. Dereń jadalny jest wyjątkowo odporny na suszę i ekstremalny mróz (znosi temperatury do −30°C), nie wymaga intensywnego nawadniania, jest odporny na większość chorób grzybowych i nie potrzebuje środków ochrony roślin. W dobie rosnących kosztów produkcji sadowniczej to argument nie do przecenienia.

Dowiedz się więcej w tym temacie: Mascarpone to najgorszy ser dla serca według naukowców

Jak wyglądała uprawa w PRL-u i co się zmieniło

W Polsce Ludowej dereń był uprawiany głównie przez Państwowe Gospodarstwa Ogrodnicze i na małą skalę przez gospodarstwa prywatne. Owoce trafiały do zakładów przetwórczych jako surowiec do dżemów, soków i nalewek. Szacuje się, że powierzchnia nasadzeń przekraczała wówczas kilkaset hektarów w skali kraju. Po 1989 roku, wraz z likwidacją PGO i zmianą wzorców konsumpcji, nasadzenia zaniedbano lub wycięto. Dziś towarowa uprawa derenia w Polsce to zaledwie kilkanaście–kilkadziesiąt hektarów.

Paradoksalnie, ta luka jest szansą. Nie ma w Polsce zbyt wielu rynków, gdzie producent lokalnego owocu o udokumentowanych właściwościach zdrowotnych mógłby wejść praktycznie bez konkurencji. Jednocześnie kanały dystrybucji — sklepy ze zdrową żywnością, apteki z suplementami, przetwórnie soków tłoczonych na zimno — czekają na surowiec.

Ekonomika uprawy — co warto wiedzieć

Dereń jadalny zaczyna owocować po 5–7 latach od posadzenia — to jego główna bariera wejścia. Jednak po osiągnięciu pełni owocowania krzew nie wymaga reinwestycji przez dekady, a koszty bieżące są niskie. Przy gęstości nasadzeń 500–700 krzewów na hektar i plonie rzędu 10–20 kg z krzewu plon z hektara waha się od 5 do 14 ton. Przy cenie skupu na poziomie 25–35 zł za kilogram (tyle płacą dziś nieliczni przetwórcy i hurtownicy) przychód z hektara może przekraczać 200 000 zł brutto w szczytowych latach.

Więcej informacji o podobnej tematyce znajdziesz tutaj: Nieszczęśliwi ludzie powtarzają trzy zdania. Ciebie też to dotyczy?

Ważna uwaga dla potencjalnych producentów: Rynek skupu derenia w Polsce dopiero się kształtuje. Przed podjęciem decyzji o nasadzeniu warto podpisać umowę kontraktacyjną z odbiorcą lub przetwórnią. Kilka polskich wytwórni soków tłoczonych i producenci nalewek już dziś deklaruje zainteresowanie długoterminowym skupem.

„Dereń to inwestycja jak w szlachetne wino — wymaga cierpliwości, ale potem procentuje przez pokolenia. Mam nasadzenia liczące 15 lat i dziś zarabiam więcej na dereniu niż na jakimkolwiek innym gatunku w moim sadzie. Problem w tym, że niewielu rolników chce czekać.”

Józef Marciniak, sadownik ze wsi Szydłów (woj. łódźkie), jeden z pionierów towarowej uprawy derenia w Polsce, prowadzi nasadzenia od 2008 roku

Co dalej? Program wsparcia i szkolenia

Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach planuje w sezonie 2026–2027 uruchomić program demonstracyjny dla zainteresowanych sadowników — z bezpłatnymi konsultacjami agrotechnicznymi i dostępem do materiału szkółkarskiego nowych odmian w preferencyjnych cenach. Trwają też rozmowy z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o możliwości objęcia upraw derenia dopłatami w ramach ekoschematu „różnorodność biologiczna w sadach”.

Europejskie doświadczenia napawają optymizmem. W Austrii, Niemczech i Francji dereń jadalny przeżywa wyraźne odrodzenie jako roślina sadownicza — tamtejsze przetwórnie produkują z niego octy owocowe, ekstrakty dla przemysłu kosmetycznego i suplementy diety, eksportując na rynki azjatyckie i do USA.


Dereń wraca. Nie jako sentyment po PRL-u, ale jako odpowiedź na realne zapotrzebowanie rynku — lokalny owoc o wyjątkowych właściwościach, odporny na zmiany klimatu, tani w utrzymaniu i drogi w skupie. Pytanie tylko, czy polscy rolnicy mają dość cierpliwości, by poczekać na pierwsze owoce. Ci, którzy zaczęli piętnaście lat temu, już wiedzą, że warto było.

Dereń jadalny- surowiec żywności funkcjonalnej.
Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]
Krzysztof Janas

Krzysztof Janas jest dziennikarzem Serwisu Wiadomości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *