News

Deficyt budżetowy Polski idzie na rekord – niepokojące dane

Deficyt budżetowy Polski idzie na rekord.

Co musisz wiedzieć? Deficyt budżetowy Polski idzie na rekord.

  • Deficyt budżetowy Polski po dwóch miesiącach 2026 roku wyniósł 48,5 mld zł — ponad dziesięciokrotnie więcej niż w analogicznym okresie 2021 roku, czyli w szczycie pandemii.
  • Główne przyczyny to dynamicznie rosnące wydatki, reforma finansowania samorządów oraz dezinflacja ograniczająca dochody podatkowe.
  • Polski dług publiczny zmierza ku przekroczeniu konstytucyjnego progu 60 proc. PKB, a koszty jego obsługi mogą osiągnąć 92 mld zł rocznie już w 2026 roku.
Deficyt budżetowy Polski idzie na rekord.

Polskie finanse publiczne znalazły się w poważnych tarapatach. Dane opublikowane przez Ministerstwo Finansów za styczeń i luty 2026 roku nie pozostawiają złudzeń — dziura budżetowa rośnie w tempie, jakiego nie widzieliśmy nawet w najtrudniejszych momentach pandemii COVID-19. Skala problemu zaskakuje ekonomistów i rodzi pytania o przyszłość polskiego długu publicznego.

WARTO PRZECZYTAĆ : Nie mają balkonów, a będą płacić za ich remont? Balkon to element wspólny mówią ustawodawcy

Liczby, które mówią same za siebie

Deficyt budżetowy Polski idzie na rekord. Deficyt budżetu państwa po dwóch pierwszych miesiącach 2026 roku wyniósł 48,5 mld zł, co stanowi już 17,8 proc. rocznego limitu zapisanego w ustawie budżetowej. Dla porównania — w tym samym okresie 2025 roku deficyt wynosił około 27,1 mld zł, a w 2024 roku zaledwie 5,3 mld zł. Co jednak najbardziej uderza, deficyt budżetu państwa w okresie styczeń–luty 2021 roku, a więc w środku pandemii i lockdownu, wyniósł około 3,9 mld zł — był więc ponad dziesięciokrotnie mniejszy, mimo zerwanych łańcuchów dostaw i globalnego kryzysu gospodarczego.

Po stronie wydatków sytuacja jest jednoznaczna. Wydatki budżetu państwa w okresie styczeń–luty 2026 roku wyniosły 126,8 mld zł, czyli 13,8 proc. planu rocznego, i były o około 14,7 mld zł wyższe niż w analogicznym okresie 2025 roku. Tymczasem dochody nie nadążają za rosnącymi wydatkami. Dochody podatkowe wyniosły 69,5 mld zł i były wyższe o zaledwie 2,1 mld zł w porównaniu z rokiem poprzednim.

To może Cię zainteresować: Wzdęcia i przelewanie w brzuchu, skąd się to bierze i co oznacza?

Wzrosły przede wszystkim wpływy z akcyzy oraz z podatku CIT, który od 1 stycznia 2026 roku obciąża banki komercyjne stawką podniesioną z 19 do 30 proc. Jednak wyjątkowo niepokojąca jest pozycja PIT — dochody z tego podatku były ujemne i wyniosły minus 24,7 mld zł, co resort finansów tłumaczy reformą systemu finansowania samorządów i przekazaniem im podwójnych rat udziałów w tym podatku.

Deficyt budżetowy Polski idzie na rekord.

Rekordowy dług i konstytucyjny próg na horyzoncie

Rosnący deficyt to jednak tylko część szerszego, bardziej niepokojącego obrazu. Deficyt budżetowy za cały 2025 rok osiągnął poziom 275,6 mld zł, co stanowi 95,4 proc. limitu przewidzianego w ustawie budżetowej. Kluczowy wpływ na wyniki miały reforma dochodów samorządów, dezinflacja oraz niższe tempo wzrostu gospodarczego. Time Na rok 2026 zaplanowano deficyt na poziomie 272 mld zł, lecz tempo wydatków z pierwszych dwóch miesięcy sugeruje, że wykonanie planu może okazać się trudniejsze niż zakładano.

Według prognoz Ministerstwa Finansów w 2026 roku polski dług publiczny przekroczy konstytucyjny próg 60 proc. PKB, osiągając 61,3 proc. w 2027 roku. Koszty obsługi zadłużenia rosną — z około 60 mld zł w 2023 roku do prognozowanych 92 mld zł w 2026 roku. To oznacza, że sama obsługa długu pochłania coraz większy kawałek budżetowego tortu, ograniczając przestrzeń na inne wydatki.

Więcej informacji o podobnej tematyce znajdziesz tutaj: Nie mają balkonów, a będą płacić za ich remont? Balkon to element wspólny mówią ustawodawcy

Budżet na 2026 rok zakłada kolejny rok mocno nadmiernego deficytu oraz przekroczenie konstytucyjnego limitu długu publicznego. Ekonomiści wskazują, że problemem jest nie tylko sama skala zadłużenia, ale również brak realnych działań konsolidacyjnych. Jak zauważa Marcin Zieliński z Funduszu FOR, rząd nie podjął starań dotyczących ograniczenia wydatków i nie zaprzestał wypychania kosztów poza budżet centralny — deficyt i dług w funduszach pozabudżetowych nadal rosną.

Ten artykuł, może być dla Ciebie interesujący: Samowspółczucie to zapomniana umiejętność, która jest korzystna dla zdrowia – kliknij by przeczytać całość

Polityczny impas utrudnia naprawę finansów

Sytuację komplikuje głęboki polityczny pat. Kalendarz wyborczy — wybory parlamentarne w 2027 roku — oraz trudna kohabitacja prezydenta z obecną koalicją rządową utrudniają niezbędną konsolidację fiskalną. Prezydent Karol Nawrocki zawetował już dwie ustawy wprowadzające podwyżkę akcyzy na alkohol i opłaty cukrowej, które miały przynieść około 3,1 mld zł dodatkowych dochodów.

Rząd podkreśla, że głównym motorem rosnących wydatków są inwestycje w obronność i bezpieczeństwo, które są absolutnym priorytetem w obecnej sytuacji geopolitycznej. Wydatki na obronę narodową w 2025 roku wyniosły 118,6 mld zł, a na obsługę długu Skarbu Państwa przeznaczono 72,8 mld zł. Koalicja rządząca zwraca też uwagę, że polska gospodarka rośnie w tempie dwukrotnie szybszym niż średnia unijna, co jej zdaniem daje przestrzeń do utrzymywania wyższego deficytu w krótkim terminie.

Ekonomiści są jednak zgodni: bez realnej konsolidacji fiskalnej Polska zmierza ku spirali zadłużenia, której zatrzymanie będzie z każdym rokiem kosztować więcej. Pytanie, czy rząd zdoła podjąć niepopularne decyzje przed wyborami parlamentarnymi, pozostaje bez odpowiedzi.

Deficyt budżetowy Polski idzie na rekord.
Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]
Kamil Waleruk

Kamil Waleruk jest dziennikarzem zajmującym się biznesem, tematami społecznymi oraz nauką i nowymi technologiami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *