Co stanie się z kursem euro i dolara przez wojnę z Iranem?
Co musisz wiedzieć? – Co stanie się z kursem euro i dolara?
- Kurs dolara (USD/PLN) w marcu 2026 roku przekroczył 3,70 zł z powodu napięć geopolitycznych, ale długoterminowe prognozy banków takich jak ING wskazują na możliwość spadku w okolice 3,46 zł do końca roku.
- Euro (EUR/PLN) pozostaje stabilne w przedziale 4,25–4,30 zł, z szansą na umocnienie złotego i zejście kursu w stronę 4,20 zł dzięki dobrym wynikom polskiej gospodarki.
- Głównym czynnikiem ryzyka pozostają ceny energii oraz sytuacja na Bliskim Wschodzie, które mogą wywoływać nagłe, krótkoterminowe skoki wartości walut obcych.
Spis treści

W obliczu dynamicznych zmian na globalnych rynkach finansowych, inwestorzy oraz osoby planujące wydatki w obcych walutach z niepokojem spoglądają na wykresy. Marzec 2026 roku przynosi ze sobą nowe wyzwania makroekonomiczne, które bezpośrednio wpływają na kondycję polskiego złotego względem euro i dolara amerykańskiego. Aktualne prognozy czołowych instytucji finansowych oraz banków inwestycyjnych rysują obraz pełen zmienności, gdzie walka z inflacją, polityka stóp procentowych oraz napięcia geopolityczne odgrywają kluczowe role. Zrozumienie tych mechanizmów jest niezbędne, aby przewidzieć, w którą stronę podąży rynek walutowy w nadchodzących miesiącach i latach.
WARTO WIEDZIEĆ : Utrata prawa jazdy za nadmierną prędkość już po przekroczeniu 50 km/h
Globalne trendy a polski złoty w 2026 roku
Co stanie się z kursem euro i dolara? Sytuacja na polskim rynku walutowym w marcu 2026 roku jest determinowana przede wszystkim przez sentyment na rynkach światowych oraz fundamenty krajowej gospodarki. Według analityków PKO BP, złoty pozostaje pod silnym wpływem nastrojów globalnych, co w ostatnich dniach przełożyło się na presję wzrostową na parze USD/PLN. Dolar amerykański, po okresie stabilizacji, ponownie zaczął zyskiwać na wartości, przekraczając poziom 3,70 zł. Jednocześnie kurs euro wykazuje większą odporność, utrzymując się w relatywnie wąskim przedziale od 4,255 do 4,305 zł. Eksperci zwracają uwagę, że polska waluta korzysta z solidnych perspektyw wzrostu gospodarczego oraz tzw. carry advantage, co przyciąga kapitał zagraniczny, mimo okresowych turbulencji na wschodzie czy fluktuacji cen energii.
Jeśli ciekawi Cię ten temat, to tutaj mamy drugi artykuł o podobnej tematyce: Cukrzyca to schorzenie, na które pracujemy całe życie
Prognozy długoterminowe dla złotego są jednak bardziej optymistyczne. Mediana prognoz rynkowych na koniec 2026 roku sugeruje, że polska waluta może się stopniowo umacniać. Instytucje takie jak UBS wskazują na fundamenty, które powinny wspierać złotego w dłuższym terminie, o ile nie wystąpią gwałtowne wstrząsy zewnętrzne. Warto zauważyć, że jeszcze na początku roku konsensus rynkowy zakładał dla dolara poziom około 3,55 zł na koniec 2026 roku, jednak wydarzenia geopolityczne z marca zmusiły wielu analityków do rewizji tych założeń. Obecnie rynek balansuje między wiarą w siłę polskiej gospodarki a obawami o stabilność globalnego łańcucha dostaw i koszty surowców.

Kurs dolara pod wpływem polityki Fed i geopolityki
Amerykańska waluta znajduje się obecnie w bardzo ciekawym punkcie cyklu. Z jednej strony, analitycy ING przewidują, że cykl obniżek stóp procentowych w USA może doprowadzić kurs USD/PLN do poziomu 3,46 zł pod koniec 2026 roku. Z drugiej strony, krótkoterminowe ryzyka, takie jak eskalacja konfliktów na Bliskim Wschodzie, powodują ucieczkę inwestorów w stronę “bezpiecznych przystani”, którą tradycyjnie jest dolar. W marcu 2026 roku widzieliśmy gwałtowne skoki wartości USD w odpowiedzi na doniesienia o incydentach zbrojnych, co skutecznie hamuje trend spadkowy tej waluty.
Jeśli ciekawi Cię ten temat, to tutaj mamy drugi artykuł o podobnej tematyce: Główne przyczyny cukrzycy i otyłości są znane od lat
Warto również śledzić parę EUR/USD, która jest barometrem siły dolara na świecie. Goldman Sachs prognozuje, że do końca 2026 roku euro może umocnić się względem dolara do poziomu 1,25, co oznaczałoby globalne osłabienie amerykańskiej waluty. Taki scenariusz byłby korzystny dla złotego, zazwyczaj umacniającego się w okresach, gdy kapitał odpływa z USA w stronę Europy i rynków wschodzących. Niemniej jednak, banki takie jak Citi FX zachowują większą powściągliwość, przewidując, że dolar może utrzymać swoją dominację dzięki wyższemu tempu wzrostu gospodarczego w USA w porównaniu do strefy euro, co mogłoby zepchnąć kurs EUR/USD w okolice 1,11 pod koniec roku. Ta rozbieżność w prognozach pokazuje, jak niepewne są fundamenty, na których opierają się dzisiejsze modele makroekonomiczne.
To także może Cię zainteresować: Przeczytaj “Seler korzeniowy w kuchni – wszechstronne warzywo o wyjątkowym smaku”, aby dowiedzieć się więcej!
Euro w poszukiwaniu stabilizacji przy 4,20 zł
Europejska waluta w relacji do polskiego złotego wykazuje w marcu 2026 roku tendencję do stabilizacji, choć z lekkim odchyleniem w górę. Po osiągnięciu lokalnych szczytów na poziomie 4,27 zł, wielu ekspertów spodziewa się, że euro pozostanie w trendzie bocznym.Danske Bank oraz japoński bank MUFG należą do największych optymistów w kwestii polskiej waluty, prognozując spadek kursu EUR/PLN do poziomu 4,17–4,20 zł w perspektywie końca 2026 roku. Stabilizacja ta jest o tyle istotna, że od stycznia 2026 roku obowiązuje nowy przelicznik euro w zamówieniach publicznych ustalony na poziomie 4,31 zł, co stanowi pewien punkt odniesienia dla rozliczeń międzynarodowych w Polsce.
Kluczowym czynnikiem dla kursu euro w najbliższych miesiącach będzie kondycja gospodarcza strefy euro. Prognozy KGMG zakładają umiarkowany wzrost PKB w eurolandzie o 1,1% w 2026 roku. Jeśli te dane się potwierdzą, a inflacja w Europie pozostanie pod kontrolą, Europejski Bank Centralny może utrzymać stopy procentowe na poziomach, które nie będą dodatkowo obciążać wspólnej waluty. Dla przeciętnego Polaka oznacza to, że drastyczne skoki kursu euro powyżej 4,50 zł są obecnie mało prawdopodobne, a rynek raczej dąży do równowagi w okolicach 4,20–4,25 zł, co sprzyja planowaniu wyjazdów zagranicznych czy zakupów towarów importowanych z krajów UE.


