Chittagong cmentarzysko statków powoduje zniszczenie przyrody
Co musisz wiedzieć? Chittagong cmentarzysko statków
- Chittagong w Bangladeszu to jedno z największych miejsc rozbiórki statków na świecie – 80% globalnych wycofanych statków trafia do azjatyckich stoczni, gdzie są demontowane bezpośrednio na plażach.
- Przemysł doprowadził do wyginięcia 21 gatunków ryb i skorupiaków, skażenia gleb metalami ciężkimi i toksynami, oraz zniszczenia ekosystemów przybrzeżnych – martwe ryby zalewają brzegi.
- Rocznie ginie dziesiątki pracowników (23 zgony w 2014 r.), w tym dzieci – robotnicy pracują bez zabezpieczeń, spadając z wysokości czy dusząc się gazami, za nędzne wynagrodzenia.
- To “toksyczny kolonializm” – bogate kraje (w tym Polska Żegluga Morska) eksportują swoje brudne statki do Bangladeszu, omijając międzynarodowe przepisy przez przebanderzowanie jednostek.
Spis treści
W portowym mieście Chittagong w Bangladeszu rozgrywa się jedna z największych tragedii ekologicznych współczesnego świata. Plaże, które kiedyś tętniły życiem morskim, dziś są cmentarzyskiem dla tysięcy statków i polem walki o przetrwanie dla lokalnych społeczności.
Światowe centrum rozbiórki statków – Chittagong cmentarzysko statków
Chittagong to jedno z największych miejsc rozbiórki statków na świecie, gdzie około 80% światowych wycofanych z eksploatacji statków cargo trafia do stoczni rozbiórki w Azji Południowej. Z łącznej liczby 1026 statków rozebranych globalnie w 2014 roku, 22% o znanym miejscu złomowania zostało zdemontowanych w okolicach Chittagong.
Przemysł ten rozpoczął swoją działalność w latach 60. XX wieku i od tego czasu reprezentuje znaczną część światowego rynku rozbiórki statków. Działalność rozbiórki statków w Bangladeszu zatrudnia ponad 100 tysięcy pracowników, a szacuje się, że 50 tysięcy dzieci jest zaangażowanych w nieformalne recyklingu e-odpadów, z czego 40% ma miejsce na placach rozbiórki statków.
Bezcenność ludzkiego życia
Warunki pracy w stoczniach Chittagong są przerażające. Tylko w roku 2014 organizacja Shipbreaking Platform zarejestrowała na plażach południowej Azji 23 wypadki śmiertelne i 66 ciężkich obrażeń ciała związanych z procederem rozbiórki statków. W 2022 roku organizacje pozarządowe odnotowały co najmniej 10 zgonów i 33 obrażenia w tych stoczniach.
Pracownicy, często pochodzący z najuboższych warstw społeczeństwa, pracują bez odpowiednich zabezpieczeń, bez uprzęży, często od dzieciństwa. Mizan Hossain, 31-letni robotnik, spadł z wysokości 10 metrów podczas cięcia statku na plaży w Chittagong, gdy wibracje strząsnęły go z górnego pokładu. Przeżył, ale jego kręgosłup został zmiażdżony.
Katastrofa ekologiczna
Skutki środowiskowe są równie dramatyczne jak ludzkie. Toksyczne chemikalia, ropa naftowa i inne zanieczyszczenia są wyrzucane bezpośrednio na piasek i do morza, podczas gdy gazy i niebezpieczne cząsteczki zanieczyszczają powietrze.
Zagłada życia morskiego
Według Marine Institute Uniwersytetu w Chittagong, przemysł rozbiórki statków w Bangladeszu doprowadził do wyginięcia 21 gatunków ryb i skorupiaków oraz zagroził 11 innym gatunkom. Eksperci ds. bioróżnorodności morskiej potwierdzają utratę 25 gatunków ryb i niemal całkowite wyginięcie makrobentosu w regionie w ciągu ostatnich dwóch dekad.
Miejscowy rybak, Sohel, 28 lat, który zrezygnował z rybołówstwa na rzecz pracy przy rozbiórce statków, ponieważ łowienie ryb stało się niewykonalne, powiedział: “Trujące chemikalia i paliwo ze statków przedostają się do wód morskich i ryby umierają… Martwe ryby zalewają brzegi”.
Skażenie gleby i upraw
Badania pokazują, że gleby w stoczniach rozbiórki statków w regionie Chittagong są silnie zanieczyszczone i stale zanieczyszczają strefę przybrzeżną, morze i rzeki Chittagong, szczególnie wody rzeki Karnafuli. Przemysł rozbiórki statków jest również odpowiedzialny za nienormalnie wysokie poziomy arsenu i innych metaloidów w glebach, ryżu i warzywach regionu.
Międzynarodowy handel śmiercią
Problem ma wymiar globalny. Okazuje się, że w procederze tym od lat bierze udział także Polska Żegluga Morska. Od roku 2009 spółka państwowa Polska Żegluga Morska wywiozła 13 wycofanych z użytku statków do Azji Południowej.
Istnieje cała sieć wykorzystywana przez armatorów do obchodzenia międzynarodowych regulacji zakazujących eksportu statków do obiektów takich jak te w Bangladeszu, które nie posiadają odpowiednich zabezpieczeń środowiskowych lub pracowniczych.
Ominięcie przepisów UE
Rozporządzenie UE z 2013 roku o recyklingu statków zakazuje statkom pływającym pod banderą UE złomowania poza certyfikowanymi “zielonymi stocznami”. Jednak te przepisy są często omijane poprzez przebanderzowanie jednostek przez pośredników.
Alternatywy istnieją, ale są droższe
Istnieją dziesiątki stoczni recyklingu statków, głównie w Europie, które bezpiecznie recyklują statki przy użyciu zrównoważonych środowiskowo praktyk. Organizacja pozarządowa Shipbreaking Platform szacuje, że cały przemysł rozbiórki statków na świecie mógłby realnie przejść na suche doki do 2030 roku.

Ale alternatywy takie jak suchodoling kosztują więcej, podobnie jak obiekty do bezpiecznej utylizacji toksycznych odpadów, szkolenia, sprzęt bezpieczeństwa, uczciwe płace i ubezpieczenia od obrażeń i zgonów pracowników.
Toksyczny kolonializm
Przedstawiciele organizacji pozarządowych nazywają tę praktykę “toksyczną formą kolonializmu”, gdzie bogate narody przenoszą szkody środowiskowe na kraje biedniejsze.
Aktywiści środowiskowi krytykują konwencję z Hongkongu za legitymizowanie “beachingu” – praktyki zakazanej w krajach takich jak Norwegia. Argumentują, że standardy środowiskowe nie powinny różnić się w zależności od bogactwa kraju, ponieważ skutki zdrowotne są uniwersalne.
Walka o lepsze jutro
Mimo tragedii, jaką niesie przemysł rozbiórki statków, znaczenie ekonomiczne rozbiórki statków sprawia, że krajowe i międzynarodowe organizacje pozarządowe dążące do zakazu tego przemysłu w Bangladeszu pozostają niepopularne.
W 2020 roku Ministerstwo Przemysłu i rząd Bangladeszu dążyły do reformy krajowego przemysłu rozbiórki statków, aby Bangladesz mógł ratyfikować Konwencję z Hongkongu “o bezpiecznym i ekologicznie racjonalnym recyklingu statków” do 2023 roku.
Tragiczny bilans
Historia Chittagong to opowieść o tym, jak globalna gospodarka przenosi swoje najbrudniejsze problemy na najsłabszych. Podczas demontażu statków wszelkiego rodzaju mieszalne i niemieszalne odpady w postaci ciał stałych, płynów i gazów gromadzą się najpierw na glebie, a następnie migrują stopniowo do strefy pływowej, strefy podpływowej i następnie do głębokiego morza.
Plaże Chittagong, które kiedyś były domem dla bogatego ekosystemu morskiego, dziś są świadectwem ludzkiej chciwości i obojętności wobec środowiska. Każdy statek, który kończy swoje życie na tych plażach, zabiera ze sobą kawałek przyrody – i bardzo często ludzkie życie.
Dopóki bogaty świat będzie mógł eksportować swoje problemy do krajów rozwijających się, a międzynarodowe regulacje pozostaną tylko na papierze, tragedia Chittagong będzie się powtarzać. To nie tylko problem ekologiczny – to kryzys moralny współczesnej cywilizacji.


