News

Afera z działką pod CPK: Właściciel ujawnia szczegóły umowy i proponuje szybki odkup za 23 mln zł

Afera z działką pod CPK

Co musisz wiedzieć? W skrócieAfera z działką pod CPK

  • Właściciel działki pod CPK, Piotr Wielgomas, ujawnia umowę z KOWR: odkup za 23 mln zł (cena z 2023 r.) możliwy do 2028 r. w przypadku inwestycji strategicznych.
  • Transakcja z grudnia 2023 r. budzi kontrowersje: mimo protestów CPK, działka sprzedana za 22,8 mln zł; wartość dziś do 400 mln zł; prokuratura bada przekroczenia.
  • Wielgomas gotowy do rozmów i proponuje zamianę; rząd Tuska planuje szybkie porozumienie, by uniknąć opóźnień w budowie CPK.
Afera z działką pod CPK

Kontrowersje wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) nie cichną, a najnowsze doniesienia rzucają nowe światło na sprzedaż strategicznej działki w Zabłotni. Właściciel terenu, Piotr Wielgomas – wiceprezes firmy Dawtona – zdecydował się ujawnić szczegóły umowy sprzedaży zawartej z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa (KOWR) w grudniu 2023 roku. Transakcja, która miała miejsce na finiszu rządów PiS, budzi podejrzenia o niegospodarność i możliwe przekroczenie uprawnień.

Działka o powierzchni 160 hektarów, przez którą ma przebiegać linia kolei dużych prędkości z Warszawy do lotniska CPK, została sprzedana za 22,8 mln zł. Dziś jej wartość szacowana jest nawet na 400 mln zł, co rodzi pytania o motywy decyzji i potencjalne straty dla Skarbu Państwa. Wielgomas podkreśla, że umowa zawiera klauzulę odkupu po tej samej cenie, ważną do 2028 roku, i deklaruje gotowość do rozmów z rządem. Kluczowa działka dla CPK sprzedana w ostatnich dniach rządów PiS .

Sprawa wybuchła po ujawnieniach Wirtualnej Polski, która wskazała na liczne nieprawidłowości. Mimo protestów zarządu CPK, który alarmował o strategicznym znaczeniu gruntu dla budowy torów i miasteczka przemysłowo-usługowego, sprzedaż została zatwierdzona w październiku 2023 roku. Transakcja sfinalizowana 1 grudnia 2023 roku, zaledwie kilkanaście dni przed wyborami parlamentarnymi, które zakończyły rządy PiS, wywołała burzę polityczną. Premier Donald Tusk ironicznie skomentował aferę, mówiąc, że “wszyscy w Polsce odczytują CPK jako ‘cały PiS kradnie'”. Prokuratura od lipca 2025 roku prowadzi śledztwo w sprawie możliwego przekroczenia uprawnień przez urzędników KOWR, a minister infrastruktury Maciej Lasek zapowiada kontrolę i publikację umowy, by rozwiać wątpliwości.

Wielgomas, syn założyciela Dawtony, dzierżawił działkę od 2008 roku i podkreśla, że nie wiedział o jej znaczeniu dla CPK. W oświadczeniu dla TVN i PAP ujawnił, że umowa z KOWR przewiduje prawo odkupu przez państwo w przypadku inwestycji strategicznych – właśnie za cenę zakupu, czyli około 23 mln zł za 160 ha. “Organy mają prawo odkupu na warunkach zapisanych w umowie. Myślę, że KOWR ma dostępne wszystkie narzędzia formalne, by niezwłocznie uruchomić procedurę” – stwierdził. Dołączył skan księgi wieczystej z wpisem o umownym prawie odkupu, ważnym do grudnia 2028 roku. Właściciel deklaruje pełną współpracę i proponuje zamianę na inną działkę rolną o podobnej bonitacji jako “najlepsze wyjście”.

Afera z działką pod CPK

Kulisy transakcji: Wizyty ministra, fałszywe roszczenia i blokada CPK

Sprzedaż działki w Zabłotni to nie tylko kwestia ceny, ale i szeregu podejrzanych okoliczności. Jak ustaliła Wirtualna Polska, w kluczowych momentach procesu Andrzej Wielgomas, ojciec Piotra i założyciel Dawtony, spotykał się z politykami PiS oraz szefem KOWR. W 2023 roku, przed transakcją, firmę odwiedzał ówczesny minister rolnictwa Robert Telus. Co więcej, pierwotna zgoda wiceministra Rafała Romanowskiego została złożona z nieważnym podpisem elektronicznym, co wymagało powtórzenia procedury. Mimo to, CPK kilkukrotnie apelowało o wstrzymanie sprzedaży, wskazując na plany inwestycyjne znane od 2017 roku. Bezskutecznie – interpretację prawną dotyczącą cieku wodnego na działce zmieniono na korzyść nabywcy.

Dodatkowym problemem okazały się fałszywe informacje o roszczeniach dawnych właścicieli. KOWR, już za rządów Tuska, informował CPK o takich roszczeniach, co blokowało odkup. Okazało się jednak, że sąd administracyjny umorzył postępowanie w tej sprawie już w 2015 roku. To opóźnienie kosztowało półtora roku – CPK powiadomiło prokuraturę dopiero w kwietniu 2025 roku. W sierpniu 2025 roku KOWR próbował skłonić Wielgomasa do dobrowolnej odsprzedaży, ale bez zgody właściciela. Teraz, po oświadczeniu Wielgomasa, sytuacja może się zmienić. Minister Lasek wierzy w szybkie porozumienie, choć ostatecznością pozostaje wywłaszczenie z odszkodowaniem po nadaniu decyzji lokalizacyjnej rygoru natychmiastowej wykonalności.

Eksperci wskazują, że umowa z klauzulą odkupu chroni interesy państwa, ale jej niepublikowanie budzi wątpliwości. Poseł PiS Paweł Jabłoński domaga się jawności dokumentu i wyjaśnia, dlaczego mimo ośmiu audytów CPK sprawa nie została wcześniej wychwycona. Z kolei wiceprezes Dawtony proponuje alternatywne rozwiązanie: przyjęcie strategii rozwoju biznesu wokół CPK i uchwalenie planów zagospodarowania przestrzennego przez gminy. To mogłoby formalnie zmienić przeznaczenie działki już w lipcu 2026 roku, bez odkupu – ale za cenę z 2023 roku, nie 400 mln zł.

Afera z działką pod CPK

Konsekwencje dla CPK: Opóźnienia, koszty i polityczna burza

Afera z działką w Zabłotni to nie tylko polityczny skandal, ale realne zagrożenie dla harmonogramu CPK. Lotnisko planowane na 2027-2028 rok, z siecią szybkich kolei, jest flagową inwestycją rządu, wartą dziesiątki miliardów złotych. Opóźnienie w pozyskaniu 160 ha może przesunąć budowę torów, zwiększając koszty o setki milionów. Szacunkowa wartość działki wzrosła dzięki planom inwestycyjnym – z rolnej ziemi do gruntu pod infrastrukturę strategiczną. Prokuratura bada, czy urzędnicy KOWR działali na korzyść prywatnych interesów, a śledztwo obejmuje też wizyty ministra Telusa w Dawtonie.

Rząd Tuska podkreśla, że odzyskanie działki jest priorytetem. Szef KOWR Henryk Smolarz potwierdził pismo do właściciela, a Wielgomas odpowiedział pozytywnie, gotowy do spotkania. Jeśli odkup dojdzie do skutku za 23 mln zł, straty będą minimalne – ale ujawnione szczegóły umowy podważają narrację o “absurdalnych kwotach”. Opozycja PiS broni transakcji jako legalnej, ale unika komentarzy co do wizyty Telusa. Premier Tusk wykorzystuje aferę do krytyki poprzedników, co podsycają media – od TVN po WP.

Podsumowując, oświadczenie Piotra Wielgomasa otwiera drogę do szybkiego rozwiązania. Ujawnione klauzule umowy pokazują, że państwo ma narzędzia do odkupu bez strat, ale kluczowe jest teraz spotkanie stron i publikacja dokumentów. Afera podkreśla problemy z gospodarowaniem mieniem publicznym, ale też determinację rządu do realizacji CPK mimo przeszkód.

Oceń ten wpis!
[Głosów: 0 Średnia: 0]
Krzysztof Janas

Krzysztof Janas jest dziennikarzem Serwisu Wiadomości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *