1 maja 2026 część kosmetyków zniknie z półek
Co musisz wiedzieć? W skrócie – 1 maja 2026 r.część kosmetyków zniknie z półek.
- Od 1 maja 2026 r. w całej UE (w tym w Polsce) nie można wprowadzać do obrotu ani sprzedawać kosmetyków niespełniających nowych limitów na substancje CMR – kluczowe rozporządzenie Komisji (UE) 2026/78.
- Najbardziej dotknięte zmiany: salicylan heksylu (zapachy), srebro (anty-bakterie), o-fenylofenol (konserwanty) – wiele perfum, dezodorantów, past do zębów i kremów wymaga reformulacji lub znika z rynku.
- Konsumenci zyskują bezpieczniejsze produkty, ale muszą liczyć się z mniejszą dostępnością ulubionych marek; GIS zapowiada wzmożone kontrole od maja 2026.
Spis treści

Od 1 maja 2026 roku na polskim rynku – podobnie jak w całej Unii Europejskiej – nie będzie można wprowadzać do obrotu ani sprzedawać kosmetyków, które nie spełniają nowych, znacznie ostrzejszych wymagań dotyczących składu. Chodzi o rozporządzenie Komisji (UE) 2026/78 z 12 stycznia 2026 r., które modyfikuje podstawowe rozporządzenie kosmetyczne (WE) nr 1223/2009. Zmiany wynikają z ocen bezpieczeństwa przeprowadzonych przez Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (SCCS) i mają na celu ograniczenie narażenia ludzi na substancje potencjalnie rakotwórcze, mutagenne lub szkodliwe dla rozrodczości (tzw. kategoria CMR).
Producenci i importerzy mieli czas na dostosowanie receptur od wejścia w życie aktu (luty 2026), ale kluczowy termin – 1 maja 2026 – zamyka furtkę: po tej dacie niezgodne produkty nie mogą być już legalnie oferowane konsumentom. Główny Inspektorat Sanitarny zapowiedział wzmożone kontrole w drogeriach, aptekach i e-commerce. To oznacza, że niektóre popularne perfumy, kremy, szampony, pasty do zębów, dezodoranty czy kosmetyki kolorowe mogą zniknąć z oferty lub pojawić się w nowych, zmienionych wersjach.
WARTO RÓWNIEŻ PRZECZYTAĆ : Zakaz reklamowania śmieciowego jedzenia
Jakie substancje są objęte najsurowszymi ograniczeniami?
1 maja 2026 r.część kosmetyków zniknie z półek . Nowe przepisy koncentrują się na trzech grupach związków, które dotychczas były szeroko stosowane w branży beauty:
- Salicylan heksylu (hexyl salicylate) – popularny składnik zapachowy w perfumach, wodach toaletowych, kremach i balsamach do ciała. Substancja ta była wykorzystywana jako utrwalacz woni i nuta kwiatowo-ziołowa. Teraz jej maksymalne stężenie zostało drastycznie obniżone (w zależności od typu produktu i sposobu aplikacji – często do poziomu poniżej 0,1–0,5%). Wiele klasycznych kompozycji zapachowych wymagało reformulacji, co oznacza nowe INCI i często inny zapach.
- Srebro (w różnych formach, m.in. srebro koloidalne, srebro jonowe) – stosowane w kosmetykach antybakteryjnych, dezodorantach, pastach do zębów, kremach do cery trądzikowej i produktach do higieny intymnej. Ze względu na potencjalną toksyczność i akumulację w organizmie limity stężenia zostały znacząco zaostrzone lub w niektórych zastosowaniach wprowadzono zakaz.
- o-fenylofenol (ortho-phenylphenol) i jego sole (np. sól sodowa) – konserwant i środek dezynfekujący w szamponach, odżywkach, mydłach w płynie, płynach do higieny jamy ustnej i kosmetykach do rąk. Substancja ta budziła kontrowersje ze względu na potencjalne działanie drażniące i rakotwórcze – teraz jej użycie jest mocno ograniczone lub zakazane w produktach do spłukiwania i pozostających na skórze.
Dodatkowo rozporządzenie aktualizuje ogólne zasady dla substancji CMR kategorii 1A, 1B i 2 – co do zasady zakazane w kosmetykach, chyba że spełnione są wyjątkowo restrykcyjne warunki (np. brak alternatywy i udowodnione bezpieczeństwo w minimalnym stężeniu).

Co to oznacza dla konsumentów i branży?
Dla konsumentów zmiany są w większości korzystne – mniejsze ryzyko długoterminowych skutków zdrowotnych, większa przejrzystość składów i szansa na „czystsze” formuły. Jednak w praktyce wiele ulubionych produktów może zniknąć lub zmienić się nie do poznania: zapach perfum będzie inny, niektóre dezodoranty stracą skuteczność antybakteryjną, a pasty do zębów z srebrem po prostu znikną z oferty.
Branża kosmetyczna stoi przed wyzwaniem: reformulacja setek produktów, nowe testy bezpieczeństwa, zmiana etykiet, opakowań i kampanii marketingowych. Część małych i średnich marek może nie zdążyć z dostosowaniem – stąd prognozy, że w maju–czerwcu 2026 półki w drogeriach (Rossmann, Hebe, Super-Pharm, Natura) i na Allegro czy Ceneo będą wyglądać inaczej. Duże koncerny (L’Oréal, Estée Lauder, Unilever, Procter & Gamble) już od miesięcy wprowadzają wersje „nowe formuły” z dopiskiem „zgodne z nowymi przepisami UE”.
Główny Inspektorat Sanitarny podkreśla, że nie ma okresu przejściowego po 1 maja – niezgodne kosmetyki muszą zniknąć z obrotu. Kontrole będą obejmować zarówno sklepy stacjonarne, jak i internetowe. Za sprzedaż zakazanych produktów grożą kary finansowe.
Zmiany z 2026 roku to kolejny krok UE w kierunku „czystego piękna” – po wcześniejszych ograniczeniach witaminy A, filtrów UV, ftalanów czy testów na zwierzętach. Kolejne aktualizacje listy CMR są spodziewane w najbliższych latach.


